Unia Europejska chce współpracować ze Stanami Zjednoczonymi na rzecz większego bezpieczeństwa Arktyki, ale sprzeciwia się planom przejęcia kontroli nad Grenlandią, zaś zapowiedź nałożenia dodatkowych stawek celnych na kilka krajów UE, by wywrzeć dodatkową presję, traktuje jak naruszenie umowy celnej z ubiegłego roku. Takie wnioski można wysnuć z wystąpienia Ursuli von der Leyen w czasie Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.
Przewodnicząca KE: umów trzeba dotrzymywać
Prezydent USA Donald Trump już w sobotę zapowiedział nałożenie od lutego ceł w wysokości 10 proc. na osiem państw europejskich za ich postawę wobec jego roszczeń do Grenlandii. Prezydent wcześniej wielokrotnie mówił, że Stany Zjednoczone muszą przejąć kontrolę nad wyspą, by zapewnić sobie strategiczne bezpieczeństwo. Nowe cła, których stawka od czerwca miałaby wynosić już 25 proc., to kara dla europejskich państw za udział ich żołnierzy w przygotowaniach do ćwiczeń wojskowych, jakie państwa sojusznicze miałyby przeprowadzić w Arktyce. Donald Trump stwierdził, że cła mają obowiązywać do czasy zawarcia umowy w sprawie zakupu Grenlandii przez USA.
Szefowa KE przypomniała w Davos, że obie strony – UE i USA – zawarły umowę celną jeszcze w połowie 2025 r.
- Unia Europejska i Stany Zjednoczone uzgodniły porozumienie handlowe w lipcu ubiegłego roku. W polityce, podobnie jak w biznesie, umowa to umowa. Kiedy przyjaciele podają sobie ręce, musi to coś znaczyć – powiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej.
Zdaniem von der Leyen eskalacja nowej wojny handlowej byłaby w interesie tych, których UE i Stany Zjednoczone uważają za największe zagrożenie dla globalnego bezpieczeństwa. Jednak szefowa KE jednocześnie zapowiedziała „niezłomną, zjednoczoną i proporcjonalną” odpowiedź.
- Poza tym musimy podejść do tej kwestii w sposób strategiczny. Właśnie dlatego pracujemy nad pakietem wspierającym bezpieczeństwo Arktyki. Pierwszą zasadą jest pełna solidarność z Grenlandią oraz Królestwem Danii. Suwerenność i integralność tego terytorium nie podlegają negocjacjom. Po drugie, przygotowujemy masowy wzrost europejskich inwestycji na Grenlandii. Będziemy współpracować z Grenlandią i Danią ramię w ramię, aby sprawdzić, w jaki sposób możemy dalej wspierać lokalną gospodarkę oraz infrastrukturę – powiedziała Ursula von der Leyen.
UE chce współpracy z USA w Arktyce
Szefowa komisji zadeklarowała współpracę ze Stanami Zjednoczonymi na rzecz bezpieczeństwa Arktyki. Jak mówiła, leży to w interesie zarówno USA, jak Europy.
- Dlatego będziemy zwiększać nasze inwestycje. Wierzę w szczególności, że powinniśmy wykorzystać wzrost wydatków na obronność na budowę europejskich lodołamaczy oraz innego sprzętu kluczowego dla bezpieczeństwa w tym regionie – powiedziała.
Na współpracy z USA ma się nie skończyć, wśród sojuszników, z którymi UE chciałaby zacieśnić współpracę w Arktyce, przewodnicząca komisji wymieniła też Wielką Brytanię, Kanadę, Norwegię czy Islandię.
- Europa przygotowuje własną strategię bezpieczeństwa, którą planujemy opublikować jeszcze w tym roku. W ramach tych działań aktualizujemy również naszą strategię arktyczną. U jej podstaw leżeć będzie fundamentalna zasada mówiąca, że to suwerenne narody decydują o własnej przyszłości – powiedziała Ursula von der Leyen.
