Ulice handlowe idą na osiedla

opublikowano: 05-11-2020, 22:00

Pandemia rozwinie biznes na ulicach handlowych, ale będą to miejsca poza prestiżowymi lokalizacjami w centrum.

COVID-19 zmusił sieci handlowe do dywersyfikacji portfeli i szukania lokali poza galeriami. Tradycyjnie identyfikowane z zakupami i dobrym jedzeniem ulice handlowe w centrum stolicy nie zyskały jednak wielu najemców. Colliers International w najnowszym raporcie o warszawskich ulicach handlowych przewiduje, że beneficjentem nowej sytuacji będą raczej arterie komunikacyjne dużych kompleksów mieszkalnych, z intensywnym ruchem pieszym i komunikacją publiczną, dokąd klienci chodzą na szybkie zakupy blisko domu.

Lokalizacje przy pl. Trzech Krzyży, ul. Mokotowskiej, Marszałkowskiej, Świętokrzyskiej w centrum Warszawy czy Francuskiej i Targowej na Pradze — tradycyjnie klasyfikowane jako ulice handlowe — nie odnotowały wzmożonego popytu wśród najemców. Wśród zwalniających lokale w I półroczu najliczniejszą grupą byli najemcy gastronomiczni (28 proc.).

— Na koniec czerwca 2020 r. wolnych było ok. 230 lokali o łącznej powierzchni ok. 2,5 tys. m kw. Niestety w III kw. wakaty ponownie zaczęły rosnąć. Powodem jest zmniejszenie ruchu turystycznego, spotkań biznesowych i towarzyskich po pracy oraz restrykcje nakładane na gastronomię — mówi Katarzyna Michnikowska, dyrektor w dziale doradztwa i badań rynku w Colliers International.

Czynsze ofertowe za 1 m kw. za miesiąc wynosiły na głównych ulicach Warszawy 350 zł przy pl. Trzech Krzyży, 305 zł na Chmielnej, 215 zł na Mokotowskiej i 200 zł na Nowym Świecie i w Al. Jerozolimskich. W pozostałych lokalizacjach były niższe. Dla porównania: w najlepszych centrach handlowych czynsze wynoszą 120-130 EUR/m kw./mies.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Berłowski

Polecane