Unia zagląda do koszyka

DI, NBP
opublikowano: 2009-06-05 00:00

Jakie kroki podejmują kraje wchodzące do strefy euro, aby zapobiec nieuzasadnionym wzrostom cen?

Jakie kroki podejmują kraje wchodzące do strefy euro, aby zapobiec nieuzasadnionym wzrostom cen?

Wymiana waluty bywa czasem okazją do nadmiernych podwyżek. Takie praktyki stanowczo zwalcza Komisja Europejska (KE), znajdując wsparcie władz państwowych, banków centralnych, organizacji konsumenckich i sektora detalicznego. Już na etapie przygotowań do akcesji zwierają one szeregi, by pokrzyżować plany potencjalnym spekulantom.

Jednym z pomysłów KE jest rozpowszechnianie wśród detalistów monet o wartości jednego lub dwu centów. Dzięki temu, jak dotąd, zawsze udawało się ograniczyć zaokrąglanie cen w górę do lokalnych sklepów i punktów usługowych, nie objętych krajowymi i branżowymi umowami.

KE regularnie monitoruje ceny konsumpcyjne takiego samego zakresu produktów dla gospodarstwa domowego, nazywanego koszykiem. Eurostat, Urząd Statystyczny Wspólnot Europejskich, przygotowuje uśredniony wskaźnik cen obszaru wspólnego pieniądza — tzw. zharmonizowany wskaźnik cen konsumpcyjnych (HICP— z języka angielskiego Harmonized Indices of Consumer Prices). Jego zmiany pokazują zmiany inflacji cen konsumpcyjnych.

Ponadto KE systematycznie bada nasze nastroje dotyczące inflacji cen. Co miesiąc robi sondaż wśród 20 tys. europejskich konsumentów. Pyta się ich o wrażenia na temat wzrostu lub spadku cen codziennych produktów. Porównywanie tej "zharmonizowane ankiety konsumenckiej" z rzeczywistymi cenami pokazuje, że przez wiele lat odczucia społeczne dość wiernie oddawały faktyczną inflację. Kiedy jednak zaczęliśmy posługiwać się euro, pojawiła się "luka percepcyjna", polegająca na tym, że klienci masowo przeceniają rzeczywistą inflację.

Innym sposobem na nieuzasadnione podwyżki jest przedstawianie cen w sklepach zarówno w walucie narodowej, jak i w euro, przed i po wymianie, aby pozwolić klientom na porównanie. Kolejną metodą są umowy branżowe dotyczące przyjaznych cen oraz zasad ich ustalania. Za niezawodny środek należy też uznać szerokie kampanie informacyjne adresowane do społeczeństwa.

Jak pokazuje doświadczenie państw, które już przyjęły euro, na antyspekulacyjne działania KE prawidłowo reagują więksi dystrybutorzy i sieci supermarketów. Trudniej dotrzeć do lokalnych sklepów i usług.