Urzędnicy wezmą się za biznes w sieci. UOKiK będzie mógł blokować strony internetowe

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2026-02-21 09:00
zaktualizowano: 2026-02-21 13:00

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ma dostać szerokie uprawnienia do ochrony praw klientów w sieci. Pod lupę pójdzie cały e-commerce, a szczególnie usługi finansowe.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

-jakie nowe uprawnienia przeciwko firmo otrzyma UOKiK

-przeciwko komu szczególnie będzie je wykorzystywał

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wspólnie z kancelarią premiera, Ministerstwem Finansów oraz Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji pracują nad projektem zmian ustawowych, które mają radykalne zwiększyć kompetencje urzędu w zakresie zwalczania firm naruszających zbiorowe interesy konsumentów w świecie cyfrowym. Chodzi przede wszystkim o umożliwienie mu blokowania treści na stronach internetowych oraz samych stron, dokonywanie tzw. zakupów kontrolowanych czyli pod fałszywymi danymi, w celu zebrania dowodów na łamanie prawa, przeszukiwanie pomieszczeń firm i np. pojazdów.

Unijna koalicja urzędów uderzy w oszustów

Obecnie UOKiK ma dość szerokie kompetencje operacyjne służące wykrywaniu i ściganiu monopoli oraz zmów cenowych, czyli tzw. karteli. Brakuje mu ich do zwalczania naruszania zbiorowych interesów konsumentów, szczególnie w sieci. Dlatego do polskiego prawa mają być wdrożone unijne przepisy w tym zakresie (rozporządzenie CPC - Consumer Protection Cooperation). Ma to ułatwić współpracę unijnych urzędów ochrony konsumentów.

Unijne urzędy ochrony konsumentów chcą skuteczniej ścigać np. systemy piramidowe mające międzynarodowy zasięg.

- Nowe przepisy będą nieocenione w sprawach dotyczących modeli biznesowych prowadzonych przez internet, w tym systemów promocyjnych typu piramida. Takie przedsięwzięcia działają zazwyczaj jednocześnie w wielu państwach UE, rekrutują uczestników za pośrednictwem mediów społecznościowych i platform online, przenoszą siedzibę do innego kraju, aby utrudnić działania organów krajowych. Dzięki nowym kompetencjom będziemy skuteczniejsi w ochronie konsumentów – mówi Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

Dzięki nowym regulacjom polski obywatel mógłby też dostać wsparcie urzędów np. w sporach z zagranicznymi sklepami internetowymi o reklamację czy zwrot pieniędzy.

Naloty, kontrole, zakupy kontrolowane

Prezes Chróstny wskazuje, że do najważniejszych nowych kompetencji kierowanego przez niego urzędu należeć będzie wkraczanie do pomieszczeń i środków transportu oraz na tereny wykorzystywane przez przedsiębiorcę do jego działalności gospodarczej; badanie, uzyskiwanie informacji, danych i dokumentów (bez względu na nośnik), sporządzanie kopii, przejmowanie materiałów na czas niezbędny do kontroli; żądanie wyjaśnień od przedstawicieli lub pracowników przedsiębiorcy i rejestrowanie ich odpowiedzi.

Kolejnym uprawnieniem ma być kupowanie towarów lub usług w ramach zakupów testowych (także przy użyciu fałszywej tożsamości) w celu wykrycia naruszeń prawa i pozyskania dowodów.

Tak zwane zakupy kontrolowane mają być szczególnie wykorzystywane w celu wykrywania naruszania zbiorowych interesów klientów na rynku finansowym. W tym celu urzędnik pod fikcyjną tożsamością będzie mógł np. zawierać umowy z bankami, pośrednikami finansowymi itp. Wykorzysta do tego fikcyjne nazwisko, adres, dowody tożsamości, adresy mejlowe. Bazę takich fikcyjnych agentów pod przykrywką prowadzić ma prezes UOKiK.

Urzędnik w ostateczności zablokuje stronę w sieci

Szczególnie mocnym uprawnieniem urzędników w zakresie e-commerce ma być możliwość blokowania treści na stronach internetowych oraz samych stron.

Będzie do tego dochodzić, gdy inne metody nacisku na przedsiębiorcę nie przyniosą efektu.

„W sytuacji braku innych skutecznych środków i ryzyka poważnej szkody dla zbiorowych interesów konsumentów przewiduje się uprawnienia do: nakazania umieszczenia wyraźnego ostrzeżenia dla konsumentów na interfejsie internetowym oraz usunięcia treści lub ograniczenia dostępu do interfejsu; nakazania dostawcy usług hostingowych usunięcia lub wyłączenia interfejsu internetowego albo ograniczenia dostępu; nakazania rejestrom domen i podmiotom rejestrującym domeny usunięcia pełnej nazwy domenowej (FQDN) i umożliwienia właściwemu organowi jej rejestracji” - czytamy w dokumencie UOKiK uzasadniającym planowane zmiany.

Projekt ustawy ma być przyjęty przez Radę Ministrów w pierwszym kwartale 2026 r.

937 mln zł

tyle wyniosły łączne kary nałożone na firmy przez UOKiK w 2024 r. Z tego 260 mln zł za naruszanie zbiorowych interesów. konsumentów

Możesz zainteresować się również: