USA bez ustawy

Agnieszka Morawiecka
opublikowano: 2003-09-05 00:00

Amerykański sąd federalny zablokował kontrowersyjną ustawę o mediach na dzień przed wprowadzeniem jej w życie. Oznacza to, że duże koncerny medialne muszą na razie pożegnać się z realizacją planów ekspansji na rodzimym rynku.

Amerykańskie koncerny medialne muszą uzbroić się w cierpliwość. Federalny sąd apelacyjny zablokował właśnie nową ustawę o mediach, która miała dziś wejść w życie. Chce tym samym uchronić mniejsze spółki z branży przed ekspansją gigantów.

Ustawa o mediach, przygotowana przez Federalną Komisję ds. Mediów (FCC) pod przewodnictwem Michaela Powella, od początku wzbudzała wiele kontrowersji. Krytykowali ją prawnicy, Stowarzyszenie Konsumentów i Amerykańska Konferencja Biskupów Katolickich. Główny powód to zapis umożliwiający zwiększenie przez największe koncerny medialne udziałów w lokalnym rynku z 35 do 45 proc. Oznacza to, że jedna spółka może w jednym mieście posiadać kilka czasopism i stacji radiowych. Zapis dopuszcza także sytuację, w której jeden koncern posiada trzy stacje telewizyjne oraz osiem stacji radiowych na jednym rynku.

— Przyjęcie tej ustawy mogłoby doprowadzić do zniszczenia lokalnych rozgłośni radiowych i telewizji lokalnych — podkreśla jeden z prawników.

Na przyjęciu ustawy najwięcej skorzystałyby więc największe grupy medialne, takie jak Viacom, Time Warner czy NBC, który będzie łączył się z amerykańskim ramieniem Vivendi. Dlatego Biały Dom i Senat domagały się usunięcia z ustawy zapisu o możliwości zwiększenia przez koncerny o 10 proc. udziałów w rynku. Taki zapis stawia mniejsze firmy z branży na straconej pozycji.