Na amerykańskich giełdach panują mieszane nastroje. Po lekkim osłabieniu w pierwszych minutach sesji Nasdaq ruszył w górę i pokonał psychologiczny opór na poziomie 2000 pkt., który bezskutecznie atakował w piątek. Dow Jones umiarkowanie spada. Mocno traci na wartości McDonald’s po szokującej wiadomości o śmierci prezesa spółki.
Indeks wiodących wskaźników gospodarczych wzrósł w marcu o 0,3 proc. w ujęciu miesięcznym. W ujęciu rocznym o 4,4 proc. Tak dużej dynamiki wzrostu nie notował od dwudziestu lat. Choć oznacza to, że prognozy tempa wzrostu gospodarczego w drugim kwartale mogą zostać wkrótce podwyższone o wyraźnej poprawie nastrojów raczej nie można mówić. Popytem cieszą się przecenione w ubiegłym tygodniu akcje spółek branży telekomunikacyjnej.
Wiadomość o niespodziewanej śmierci prezesa McDonald’s wywołała wyprzedaż papierów największej na świecie sieci fast-food. Ich przecena skutecznie osłabia średnią Dow Jones, choć większy w tym udział ma spadający kurs drożejących wyraźnie w piątek papierów koncernu aluminiowego Alcoa.
Tylko o ułamek procenta drożeją tymczasem papiery 3M. Koncern przedstawił przed sesją wyniki kwartalne. Choć jego zysk wzrósł aż o 44 proc. nie wywołało to jednak znacznego popytu na papiery spółki. Inwestorzy zignorowali także zapowiedź wyższych wyników w obecnym kwartale, a także podwyższenie prognozy tegorocznych zysków.
Drożeją akcje Eli Lilly. Koncern farmaceutyczny poinformował, że zarówno jego kwartalny zysk, jak i przychody, okazały się wyższe niż prognozowano. Nie widać jednak, aby poprawiło to nastroje wobec innych spółek branży. Papiery Pfeizera i Mercka umiarkowanie tanieją na NYSE.
Drożeją akcje spółek, które straciły w ubiegłym tygodniu w związku z rozczarowaniem wynikami i prognozami Nokii. Odrabiać straty zaczął Texas Instruments, potentat rynku chipów stosowanych w komórkach. Umiarkowanie drożeją także papiery Motoroli.
MD