Prawie do 300 tys. domostw wysłano ostrzeżenia, że jeżeli wpłaty nie zostaną natychmiast dokonane nastąpi nieodwracalne przejęcie nieruchomości przez bank! Aby lepiej zobrazować skalę zjawiska można powiedzieć, że 1 na 452 domy w USA otrzymał takiego typu ostrzeżenie. Prawo to prawo, nie ma zmiłuj.
Aż 84 tys. posesji zostało przejętych w październiku przez kredytujące je instytucje finansowe, podała agencja RealtyTrac. Najwięcej z nich padło ofirą banków w Newadzie, Arizonie oraz na Florydzie. Najgorsza sytuacja była w pierwszym wspomnianym stanie USA, gdzie liczba przejętych nieruchomości rośnie nieprzerwanie od 22 miesięcy.
W Newadzie, w zeszłym miesiącu aż 1 na 74 domy otrzymał powiadomienie od kredytującej instytucji finansowej. Do pierwszej dzisiątki kwalifikują się również: Califorina, Colorado, Georgia, Michigan, New Jersey, Illinois i Ohio.
Od początku roku do października tym statystykom przewodziła California. Jednak w ostatnim miesiącu zdecydowanie ustąpiła Newadzie, po tym jak liczba wezwań do zapłaty spadła o 18 proc. w porównaniu do poprzedniego miesiąca.
Biorąc na celownik miasta, w zeszłym miesiącu w najgorszej sytuacji znalazło się przepełnione hazardzistami Las Vegas. W mieście gdzie codzienne z rąk do rąk przechodzą miliardy dolarów aż 1 na 62 domy otrzymał mrożące krew w żyłach zawiadomienie bankowe.
Z drugiej strony, wydaje się że najbardziej rozsądni Amerykanie mieszkają w
Cape Coral, Fort Meyers, Miami, Fot Lauderdale i Orlando (wszytkie zlokalizowane
na Florydzie). Właśnie w tych miastach do mieszkańców wspomagających się
kredytem hipotecznym trzeba było wysyłać najmniej zawiadomień o natychmiastowym
uiszczeniu opłat.