Usinor, największy producent stali w Europie notuje słabsze od zakładanych wyniki finansowe i ograniczy produkcję wyrobów płaskich. Firmy sektora stalowego przeżywają najgorszy okres od 10 lat.
Francuski Usinor zamierza do końca roku ograniczyć produkcję wyrobów płaskich ze stali węglowej o 10 proc. Taki krok został podyktowany spadkiem cen stali, wynikającym m.in. z mniejszego popytu ze strony producentów samochodów, opakowań i sprzętu AGD.
W ciągu roku średnie ceny stali spadły o jedną piątą. Jeżeli ograniczenie produkcji nie przyniesie poprawy, koncern rozpocznie w przyszłym roku zamykanie fabryk.
Wczoraj Usinor przedstawił wyniki kwartalne, które zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami były gorsze niż przed rokiem. Przychody ze sprzedaży grupy spadły o 10,3 proc., a w ciągu dziewięciu miesięcy tego roku w porównaniu z analogicznym okresem 2000 r. spadek wyniósł 5,6 proc. Najgorzej wypadł dział wyrobów płaskich, którego kwartalne przychody wyniosły 1,87 mld EUR (6,8 mld zł), czyli były o 14,8 proc. niższe niż w trzecim kwartale ubiegłego roku.
— Zyski w drugiej połowie roku byłyby dla nas dużą niespodzianką — ostrzegła spółka w komunikacie.
Podobne ostrzeżenia wyszły od innych koncernów stalowych: niemieckiego Tyssen Krupp, zajmującego pod względem wielkości produkcji czwarte miejsce i brytyjsko-holenderskiego Corusa.
Koncerny stalowe nie są w stanie przewidzieć, kiedy nastąpi poprawa sytuacji. Przyzwyczajone do sezonowych wahań cen, teraz muszą wziąć pod uwagę ogólnoświatowe spowolnienie gospodarcze.
Ceny stali oraz ochrona rodzimego rynku będą jednym z ważniejszych punktów dyskusji podczas rozpoczynającej się nowej rundy Światowej Organizacji Handlu. Członkowie organizacji spotykają się już jutro w Doha w Katarze. Przeciw cenom dumpingowym na stal protestują przede wszystkim Stany Zjednoczone, które wprowadzają bariery ochronne, uderzające w firmy z Europy, Ameryki Łacińskiej i Azji.
Głównym problemem jest nadprodukcja, prowadząca do drastycznego spadku cen. Jest jednak mało prawdopodobne, by zainteresowane państwa zgodziły się zawrzeć w tej sprawie porozumienie. Dotychczas jedynie eksporterom ropy naftowej udało się częściowo sterować cenami surowca.