Czytasz dzięki

Używane auta oberwą akcyzą

opublikowano: 15-09-2020, 22:00

Ministerstwo Rozwoju rozważa przepisy ograniczające napływ do Polski wyeksploatowanych samochodów z zagranicy. Import ma przestać się opłacać.

Podczas wczorajszej konferencji „Innowacyjny ekosystem dla elektromobilności. Wyniki programu akceleracyjnego Pilot Maker Elektro ScaleUp” Jadwiga Emiliewicz, wicepremier i minister rozwoju, zapowiedziała możliwość podwyżki akcyzy na używane samochody. Rządowi chodzi o to, żeby nie opłacało się ich sprowadzać do Polski. Rozważamy powrót do regulacji opracowanej w ubiegłej kadencji — wyjaśniła Jadwiga Emilewicz, zaznaczając, że ponieważ polski system akcyzowy pochodzi sprzed 1989 r., „wzmożoną opłatę płacą ci, którzy mają samochód w lepszym standardzie ekologicznym”.

Wicepremier poinformowała, że obecnie trwają rozmowy z resortami finansów i klimatu dotyczące „konieczności normalizacji rynku”. Przypomnijmy, że obecnie akcyza nie zależy od wieku pojazdu. Danina za samochodyz silnikami o pojemności do 2 l wynosi 3,1 proc., a z większymi — aż 18,6 proc. ceny zakupu. Nie wiadomo dokładnie, nad jakimi regulacjami pracuje obecnie rząd. W poprzedniej kadencji projektowano przepisy, według których akcyza za samochód z 2008 r. z silnikiem o pojemności 2 l miała wynosić 3,3 tys. zł, a z napędem o większej pojemności — blisko... 21 tys. zł.

Jadwiga Emilewicz zapowiedziała też wczoraj regulacje ograniczające proceder wycinania filtrów DPF z układów wydechowych aut. Wyjaśniła, że w przypadku starych diesli najprostszym sposobem usprawnienia systemu jest wycięcie filtra zamiast jego wymiany. Ma to jednak negatywny wpływ na jakość powietrza. Stąd regulacja, która ma wprowadzić zarówno wzmożoną kontrolę samochodów na ulicach, jak i tego, co dzieje się w stacjach kontroli pojazdów. Chodzi o to, by auta z wyciętym filtrem nie były dopuszczane do ruchu — powiedziała wicepremier.

Przypomnijmy, że rocznie rejestruje się w Polsce około 1 mln używanych aut z importu. Większość trafia w prywatne ręce. Średni wiek sprowadzonego do Polski w 2020 r. samochodu wynosi niespełna 12 lat.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane