Po nieprzychylnej decyzji Komisji Nadzoru Finansowego Vobis nie rezygnuje z debiutu. Może wejść na GPW pod koniec roku.
W ubiegły piątek Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) zakazała Vobisowi przeprowadzenia oferty publicznej. Zarzuciła spółce podawanie sprzecznych informacji w zatwierdzonym już przez KNF prospekcie. Wcześniej zajmująca się produkcją i sprzedażą komputerów spółka zapowiadała, że z powodu przeciągającego się postępowania może zupełnie odstąpić od planów giełdowych. Teraz jednak informuje, że do oferty dojdzie — jednak nie wcześniej niż w czwartym kwartale tego roku.
Zarząd Vobisu po spotkaniu z doradcami prawnymi i finansowymi zdecydował, że słaba giełdowa koniunktura i zbliżające się wakacje nie sprzyjają przeprowadzeniu oferty publicznej. Dlatego nie zamierza odwoływać się od decyzji KNF. Nawet gdyby odwołanie poskutkowało zmianą decyzji, Vobis musiałby sprzedać akcje najpóźniej w lipcu (do tego czasu ważny jest prospekt emisyjny).
Ostateczna decyzja co do planów giełdowych zostanie podjęta przez akcjonariuszy Vobisu do końca trzeciego kwartału. Do tego czasu zarząd zaktualizuje przyjętą w ubiegłym roku strategię.
Dariusz Pietraszkiewicz, prezes Vobisu, podkreśla, że decyzja KNF nie ma żadnego wpływu na bieżącą działalność spółki. Brak jest także zagrożeń jej planów, zakładających m.in. ekspansję zagraniczną, rozwój sieci sprzedaży Vobis Digital i Vobis Mobile czy zwiększenie powierzchni magazynowej.