W alkoholu trzeba szukać trendów

opublikowano: 11-12-2020, 15:27

Janusz Palikot przyznaje z lekkim uśmiechem, że poza produkcją alkoholu zawodowo nie zajmował się niczym innym.

Inwestycje
Inwestycje
Manufaktura Piwa Wódki i Wina kupiła Tenczynek od Grupy BRJ w 2018 r. W browar zainwestowaliśmy 50 mln zł. Potem w emisjach crowdfundingowych zebraliśmy kolejnych kilkanaście milionów na niezależne strukturalnie, ale uzupełniające się biznesowo projekty: Tenczyńska Okovita, Tenczynek Bezalkoholowe i Alembik Polska – wymienia Janusz Palikot.
Aleksander Bogdanski

Kariera Janusza Palikota od lat związana jest z alkoholem. Biznesmen przez 13 lat był prezesem notowanej na GPW Ambry. To właśnie Ambra pierwsza zaczęła produkować naturalne wina musujące, wermuty, fresco, a także… szampan dla dzieci – Piccolo. Potem przez pięć lat był prezesem Polmosu Lublin, który został przejęty przez Stock.

– Najpierw umocniliśmy Polmos, a potem, dokonując konsolidacji rynku, doprowadziliśmy wódkę Żołądkową de Lux do pozycji lidera w Polsce. Obie spółki – Ambrę i Polmos Lublin – wprowadziłem na warszawską giełdę, jedna wciąż tam jest – Ambra, a druga już po przejęciu przez Stock jest notowana na giełdzie w Londynie – mówi Janusz Palikot.

Piwna rewolucja

Legenda
Legenda
Browar w Tenczynku w okolicach Krakowa szczyci się historią o królu Janie III Sobieskim, który w drodze powrotnej ze zwycięskiej odsieczy pod Wiedniem zawitał do pobliskiego dworu, gdzie został uraczony piwem z Tenczynka. Do dziś na głównym gmachu browaru widnieje tablica upamiętniająca to wydarzenie.
materiały prasowe

Lata na rynku alkoholi pozwoliły biznesmenowi na rozwój także w innych segmentach. Padło na rynek piwowarski, który Januszowi Palikotowi był wcześniej nieznany. Pomysł okazał się ciekawą przygodą. Zaczęło się od kupna zabytkowego browaru w Tenczynku w okolicach Krakowa. Legenda browaru łączy się z Janem III Sobieskim, który w drodze powrotnej ze zwycięskiej odsieczy pod Wiedniem zawitał do pobliskiego dworu, gdzie został uraczony piwem z Tenczynka. Do dziś na głównym gmachu browaru widnieje tablica upamiętniająca to wydarzenie.

Browar w Tenczynku
Browar w Tenczynku
materiały prasowe

Przez wiele lat browar przeżywał wzloty i upadki – aż do połowy XIX wieku. Wtedy Adam Józef Potocki dokonał znaczącej rozbudowy i modernizacji zakładu. Zastosowane wówczas rozwiązania z powodzeniem funkcjonowały do lat 30. XX wieku. Browar dostarczał piwo do około 100 okolicznych karczm, ale pewna część produkcji trafiała również do Krakowa. Potem tenczyńskie piwo zaczęło się cieszyć taką popularnością, że można było je kupić nawet w Wiedniu czy Budapeszcie. W czasie drugiej wojny światowej zakład został częściowo zniszczony. Spore zmiany pojawiły się po modernizacji w 2014 r. W 2018 r. Janusz Palikot zdecydował się na kupno browaru.

Browar w Tenczynku
Browar w Tenczynku
materiały prasowe

– Manufaktura Piwa Wódki i Wina kupiła Tenczynek od Grupy BRJ w 2018 r. W browar zainwestowaliśmy 50 mln zł. Potem w emisjach crowdfundingowych zebraliśmy kolejnych kilkanaście milionów na niezależne strukturalnie, ale uzupełniające się biznesowo projekty: Tenczyńska Okovita, Tenczynek Bezalkoholowe i Alembik Polska – wymienia Janusz Palikot.

Zdaniem właściciela browaru mamy do czynienia z piwną rewolucją. Coraz bardziej zyskują piwa jakościowe, nieprzemysłowe. Sporym zainteresowaniem cieszą się zwłaszcza piwa o zróżnicowanym smaku. Klienci coraz częściej stają się świadomymi smakoszami.

– W ostatnich latach konsument piw bardzo się zmienił: szuka lepszego piwa, wyższej jakości, o ciekawych smakach i jest skłonny zapłacić za nie więcej. To otworzyło rynek dla nowych graczy – rzemieślniczych – uważa Janusz Palikot.

Biznesmen wyjaśnia, że nie ma już miejsca dla monopolistów, bo za sprawą rosnącego i bardziej świadomego rynku pojawił się popyt na zróżnicowane alkohole. Jego zdaniem ten trend dopiero się zaczął i pewnie się utrzyma.

Biznes z ludźmi

Domki piwne
Domki piwne
Domy o powierzchni ponad 100 m kw. wyposażone w krany z piwem powstaną na terenach Browaru Tenczynek. Inwestorem jest spółka zarządzana przez Janusza Palikota. Wartość inwestycji wyniesie około 1,5 mln zł. Za projekt odpowiada pracownia Team S.C. W pierwszym etapie zaplanowano cztery domy. Oddanie budynków do użytku nastąpi w 2022 r.
materiały prasowe

Można odnieść wrażenie, że w nowe spółki Janusza Palikota zaangażowany jest… tłum inwestorów. Od jesieni ubiegłego roku przeprowadzono w crowdfundingu trzy emisje akcji Tenczyńskiej Okovity, Tenczynka Bezalkoholowego i Alembiku Polska.

– Chodziło nam nie tylko o pieniądze, a nawet nie tylko o marketing. Moim celem było zbudowanie społeczności, wspólnoty wokół każdej marki. Dzięki fuzji z Doctor Brew mamy około 5 tysięcy inwestorów – cieszy się Janusz Palikot.

Browar w Tenczynku
Browar w Tenczynku
materiały prasowe

W trzech emisjach trzech odrębnych spółek pozyskano 12,5 mln zł. Inwestorzy – jak twierdzi biznesmen – angażują się w projekty, degustują produkty, sugerują zmiany, dzielą się uwagami i pomysłami.

– Uzyskujemy dzięki nim bardzo wysokie zasięgi w kanałach społecznościowych – filmy o produktach czy recenzje rozchodzą się bardzo szybko. To ogromna siła ambasadorów, która pozwala w optymalny sposób wdrażać nowe produkty – twierdzi Janusz Palikot.

Browar Tenczynek przed przejęciem był w zasadzie nieczynny. Jeśli harmonogram inwestycji będzie trafny, remont zakończy się niebawem, bo w pierwszym kwartale 2021 r.

– Również w pozostałych spółkach praca przebiega prawidłowo. W styczniu dojedzie do nas maszyna do dealkoholizacji piw, urządzenia do destylacji są gotowe, a trwa jeszcze jedynie remont tzw. tap roomu [miejsce do degustacji – red.] Rozpoczęliśmy produkcję siedmiu pierwszych okowit, wynegocjowaliśmy kontrakt z dystrybutorem w całym kraju, a także sprzedajemy od początku listopada nasze okowity w sklepie online Browaru Tenczynek – wymienia Janusz Palikot.

Wizualizacja
Wizualizacja
Za projekt tzw. tap roomu Tenczyńskiej Okovity (miejsca do degustacji) odpowiada pracownia Team S.C.
materiały prasowe

Balans to podstawa

Biznesmen przyznaje, że żyje i pracuje intensywnie. Mimo to stara się zachować dystans i równowagę. Nie rezygnuje z tego, co jest dla niego ważne w życiu prywatnym.

– Staram się nie doprowadzać do sytuacji, w której nie mam wolnego weekendu czy godziny na spacer lub kolację w ciągu dnia. W pandemii bardzo dużo pracy wykonuje się przez internet i trochę łatwiej oderwać się od niej, by nabrać nowych sił – uważa Janusz Palikot.

Podstawą biznesu jest dla niego uchwycenie dobrego czasu: szukanie trendów i umiejętne podpięcie się pod aktualny prąd.

– Najważniejsze jest dostrzeganie rzeczywistych potrzeb konsumenta, wyczucie jego oczekiwań. Nie da się tego do końca zbadać. Druga sprawa to umiejętność wyłapania najlepszego momentu, na przykład początku rewolucji kraftowej na rynku mocnych alkoholi w Polsce – wyjaśnia Janusz Palikot.

materiały prasowe

Zdaniem biznesmena motorem do działania jest też determinacja i zdolność do pokonywania trudności, które zawsze się zdarzają. Sądzi, że trzeba znaleźć w sobie odwagę i mieć przekonanie do własnego pomysłu, by móc stawić czoła przeciwnościom już na początku.

Plany na kolejne trzy lata to zdecydowanie rozwój segmentu piw. Browar Tenczynek niedawno połączył siły z innym producentem piw – Doctor Brew. W planach jest też wprowadzenie nowych produktów (m.in. piwa konopnego i piw bezalkoholowych), które Janusz Palikot będzie tworzył razem z Kubą Wojewódzkim i Tomaszem Czechowskim pod szyldem spółki Przyjazne Państwo.

– Na pewno do tej układanki będziemy dodawali kolejne elementy, choćby polskie wina. Myślimy też o zagranicznej ekspansji polskich wódek ze spółki Alembik Polska. To trunki wytwarzane przez małe gorzelnie według tradycyjnych receptur regionalnych – zapowiada Janusz Palikot.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane