W III kw. 2007 r. Polska przystąpi do MAE

opublikowano: 2007-01-03 13:39

W III kwartale br. Polska przystąpi do Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) - powiedział wiceminister gospodarki Piotr Naimski.

W III kwartale br. Polska przystąpi do Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) - powiedział w środę na konferencji prasowej w Sejmie wiceminister gospodarki Piotr Naimski.

Sejmowa komisja gospodarki rozpoczęła w środę prace nad rządowym projektem ustawy o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego. Wiceminister poinformował, że do 2012 roku Polska będzie miała 30-dniowe zapasy gazu - jest to jeden z warunków przyjętych przy podpisywaniu Traktatu Akcesyjnego oraz jeden z warunków przystąpienia do MAE.

Zapasy ropy naftowej mają w 2009 r. osiągnąć poziom starczający na 90 dni.

Jak wyjaśnił Naimski, do MAE należą wszystkie kraje OECD z wyjątkiem Islandii, Słowacji (przystąpi do MAE wiosną br.) i Polski.

MAE gwarantuje, że w razie wystąpienia kryzysu energetycznego kraje członkowskie mogą liczyć na pomoc innych państw należących do tej organizacji. Tak było w przypadku Stanów Zjednoczonych po huraganie Katrine, który zniszczył platformy wiertnicze i leżące na wschodnim wybrzeżu USA rafinerie. Wówczas Agencja w ramach pomocy wysłała do USA tankowce z ropą.

Rządowy projekt ustawy o zapasach paliw m.in. kompleksowo określa i rozszerza środki przeciwdziałania zakłóceniom i skutkom zakłóceń w dostawach paliw, precyzuje procedury uruchamiania tych środków i mechanizmy ich wdrażania. Również firmy zajmujące się sprowadzaniem i dystrybucją paliw objęte będą - z mocy ustawy - odpowiednimi procedurami, w tym obowiązkiem magazynowania rezerw.

Jak podkreślił wiceszef resortu gospodarki, wprowadzenie nowych procedur poprawi bezpieczeństwo energetyczne kraju.

Zarówno Naimski, jak i przewodniczący sejmowej komisji gospodarki Max Kraczkowski (PiS) apelowali, by prace nad ustawą przebiegły możliwie szybko. Kraczkowski przypomniał, że Marszałek Sejmu zobowiązał komisję do przedstawienia sprawozdania z prac nad projektem do 9 stycznia.

Przeciwko przyśpieszeniu prac zaprotestowała opozycja. Wiceprzewodniczący komisji Adam Szejnfeld (PO) argumentował, że rząd pracował nad projektem przez wiele miesięcy i że jest to "bardzo duży i skomplikowany dokument", który niesie za sobą poważne i wieloletnie skutki. Dlatego prosił, by dać posłom czas na zapoznanie się z projektem i skonsultowanie jego zapisów z ekspertami. "Komisja i Sejm to nie popychadło, które musi coś klepnąć" - powiedział.

Prezydium komisji zdecydowało więc o powołaniu podkomisji, która zajmie się projektem.

Posłowie pytali o koszty wprowadzenia nowych zasad, szczególnie o konieczność budowy magazynów oraz o to, czy w konsekwencji nie będą one przeniesione na odbiorców. Naimski nie ukrywał, że ceny dla odbiorców końcowych mogą wzrosnąć. "Bezpieczeństwo kosztuje" - powiedział.

Jego zdaniem, wprowadzenie nowych zasad spowoduje, że gaz ziemny zdrożeje o 10-13 gr, LPG o ok. 1,5 gr na litrze, zaś benzyny o ok. 7 gr na litrze. Zaznaczył jednak, że podwyżki te mogą wystąpić dopiero wtedy, gdy "pojawią się uzasadnione koszty", czyli firmy rozpoczną budowy magazynów.

W samym Polskim Górnictwie Naftowym i Gazownictwie inwestycje z powodu wybudowania magazynów mogą wynieść między 800 mln zł a ponad 1 mld zł - powiedział dziennikarzom Naimski.
(DI, PAP)