LONDYN (Reuters) - W piątek rano kurs dolara do euro i jena utrzymywał się na stałym poziomie, ponieważ wśród inwestorów zagościła nadzieja na poprawę sytuacji gospodarczej w USA.
Uwagę inwestorów przykuwa spotkanie grupy G-7, które ma odbyć się w najbliższy weeekend.
Z kolei w Europie dealerzy obawiają się, że Europejski Bank Centralny ociągający się z obniżką stóp procentowych stwarza zagrożenie dla całej strefy euro. Wpływa to negatywnie na kurs europejskeij waluty.
"Z USA płyną informacje świadczące o tym, że dno zostało już osiągnięte. Z kolei dane ze strefy euro rozczarowują. Z Japonii też nie ma żadnych dobrych wiadomości. Wszystko to osłabia jena i euro" - powiedział Jeremy Hawkins, doradca ekonomiczny w Bank of America w Londynie.
Dealerzy nie chcieli dziś podbijać ceny dolara przed publikacją danych o zatrudnieniu w USA w czerwcu. Dane zostaną opublikowane o godzinie 14.30 czasu warszawskiego.
"Jedyne zagrożenie dla dolara w dniu dzisiejszym, to dane o zatrudnieniu w USA. Inwestorzy nabierają coraz więcej optymizmu" - dodał Hawkins.
O godzinie 10.26 czasu warszawskiego euro wyceniano na 83,79 centa i 105,39 jena. Za dolara płacono 125,77 jena.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))