Lider ubezpieczeniowego rynku ma dosyć utraty klientów. Będzie obniżał koszty i zmieni priorytety w sprzedaży polis.
PZU, największy gracz ubezpieczeniowy, stara się dogonić rynek. Na razie udało się zahamować odpływ klientów, ale jest jeszcze sporo do zrobienia.
— W pierwszym półroczu rynek majątkowy urósł o 7,8 proc. Ta tendencja się utrzyma, a my chcemy z tego skorzystać. PZU musi zwiększyć sprzedaż przy jednoczesnym obniżeniu kosztów — mówi Ryszard Bociong, członek zarządu PZU.
Cel korporacje
Jednym ze sposobów jest rywalizacja o klientów instytucjonalnych. Pierwszy krok już został wykonany. Towarzystwo wydzieliło specjalny pion do ich obsługi.
— Segment klientów korporacyjnych jest bardzo duży i jednocześnie intratny. PZU ma w nim spory udział. Chcemy jednak, aby był jeszcze większy — mówi Ryszard Bociong.
Realizację tych planów ma umożliwić m.in. zacieśnienie współpracy z siostrzaną spółką życiową.
— PZU Życie dysponuje dużym potencjałem klientów korporacyjnych. Chcemy z tego skorzystać —mówi Ryszard Bociong.
W pozyskiwaniu tego typu klientów pomóc mają także brokerzy, z którymi towarzystwo zamierza bardziej aktywnie współpracować.
— Na pewno w pozyskiwaniu klientów korporacyjnych pomagają PZU powiązania właścicielskie. Jeśli towarzystwo wsłucha się w głos klientów i będzie bardziej elastyczne, to ma spory potencjał do tego, żeby przedstawić dobrą ofertę, do skorzystania z której znajdą się chętni — ocenia Leszek Niedałtowski, szef rady nadzorczej STBU Brokerzy Ubezpieczeniowi.
Śladem konkurencji
Centralizacji w PZU ulec ma także proces obsługi kluczowych klientów oraz likwidacji szkód.
— Projekt jest już gotowy, jest także plan jego wdrożenia. Zajmie to minimum dwa lata. Przyniesie jednak bardzo duże oszczędności — tłumaczy lakonicznie Ryszard Bociong.
To, że model ten sprawdza się, pokazało towarzystwo Link4, które po półtora roku działalności już osiągnęło dodatni wynik ubezpieczeniowy. Niewykluczone, że po pewnym czasie przełoży się to na ceny polis. Jest też obiecująca deklaracja dla klientów.
— Zmniejszanie kosztów działalności firm ubezpieczeniowych może spowodować wolniejszy wzrost cen ubezpieczeń majątkowych, a nawet ich spadek — podsumowuje Ryszard Bociong.