Obligacje długoterminowe stały się jeszcze atrakcyjniejsze

Stanisław BorawskiStanisław Borawski
opublikowano: 2026-03-09 07:22

Skok rentowności obligacji długoterminowych to okazja, uważa Fryderyk Krawczyk, dyrektor inwestycyjny VIG/C-Quadrat. Zdaniem eksperta wojna na Bliskim Wschodzie ma ograniczony wpływ na polski rynek długu.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

- o ile może wzrosnąć inflacja w Polsce, jeśli ceny ropy utrzymają obecny trend

- czy obniżka stóp procentowych przez RPP była słuszną decyzją w obliczu globalnych zawirowań

- czy polskie obligacje długoterminowe są nadal atrakcyjną inwestycją pomimo ostatnich wzrostów rentowności

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Atak Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran wywindował cenę ropy brent o 35 proc. w ciągu zaledwie tygodnia. Obecnie płaci się 107 USD za baryłkę, czyli o 77,5 proc. więcej niż na początku roku. Zaognienie konfliktu na Bliskim Wschodzie może wywindować cenę do nawet 150 USD za baryłkę, powiedział Saad al-Kaabi, minister energii Kataru.

- Każde 10 proc. zmiany cen ropy to 0,2 pkt proc. zmiany w polskiej inflacji – tłumaczy Ignacy Morawski, główny ekonomista PB.

Inwestorzy na polskim rynku długu przestraszyli się powrotu inflacji. Od poniedziałku rentowności polskich obligacji dziesięcioletnich wzrosły o 63 pkt baz., osiągając poziom 5,6 proc. A jeszcze do niedawna rynek świętował pierwszy od czterech lat spadek poniżej 5 proc.

- W mojej oceny ostatni wzrost rentowności długoterminowych w Polsce nie do końca jest podyktowany tylko obawami o ewentualny wzrost inflacji przez kanał surowcowy. W reakcji na wybuch konfliktu rosły rentowności obligacji długoterminowych na całym świecie, choć w przypadku polskich instrumentów rządowych zmiana była dość gwałtowna, podobnie jak obligacji czeskich – mówi Fryderyk Krawczyk, dyrektor inwestycyjny VIG/C-Quadrat TFI.

Okazja na rynku długu

Wbrew oczekiwaniom większości ekonomistów w środę, 4 marca, Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe o kolejne 25 pkt baz. Według najnowszej projekcji inflacja na koniec 2026 r. wyniesie 2,3 proc., na koniec 2027 – 2,4 proc., a na koniec 2028 – 2,3 proc. Wzrost gospodarczy w tym roku przyspieszy do 3,9 proc. (o 0,3 pkt proc. więcej niż w 2025 r.), by w kolejnych dwóch latach spaść do 2,9 proc. rocznie.

- Trzeba jasno powiedzieć, że środowa obniżka stóp procentowych nie wsparła rynku. W mojej ocenie Rada powinna się wstrzymać z decyzją chociaż na jeden miesiąc, aby ocenić wpływ bieżących wydarzeń. Takie działanie wpłynęłoby stabilizująco na rynek długu – uważa Fryderyk Krawczyk.

Jego zdaniem inwestorzy nie powinni jednak nadmiernie obawiać się skutków wojny na Bliskim Wschodzie.

- Patrząc jednak na perspektywy polskiej gospodarki w średnim terminie wydaje się, że fundamentalnie nie nastąpiła większa zmiana. Wzrost jest silny i będzie przyspieszać, powiązania handlowe z Bliskim Wschodem są ograniczone, a szok, który obecnie obserwujemy, ma raczej charakter logistyczny, a nie podażowy – uważa ekspert VIG/C-Quadrat TFI.

Dodaje, że rynek ropy naftowej fundamentalnie jest w nadpodaży, co w dłuższym terminie powinno wywierać presję na spadek ceny surowca. W niedzielę, 1 marca, organizacja OPEC+ podniosła limit produkcji do 200 tys. baryłek dziennie – to sporo więcej niż planowane wcześniej 137 tys. baryłek.

- Ostatni przegląd ratingu dla Polski potwierdza, że mimo ekspansywnej polityki fiskalnej, agencje cały czas postrzegają nasz kraj pozytywnie, a zwiększone wydatki budżetowe znajdują akceptację, jeśli będzie im towarzyszył szybki wzrost gospodarczy. W takiej sytuacji rynek powinien znaleźć nowy punkt równowagi, a w przypadku klarowania się sytuacji w regionie Zatoki Perskiej powinniśmy zobaczyć jakieś odreagowanie po ostatniej przecenie – uważa Fryderyk Krawczyk.

Czy w takim razie obligacje długoterminowe są wciąż atrakcyjne?

- Na pewno przy obecnych poziomie dochodowości w okolicach 5,5 proc. rynek prezentuje się znacznie bardziej atrakcyjnie niż poniżej 5 proc. Samo wystromienie krzywej dochodowości [różnica między oprocentowaniem obligacji krótko- i długoterminowych – red.] spowoduje, że atrakcyjność długoterminowa obligacji dziesięcioletnich będzie rosła. W średnim horyzoncie uważamy, że fundamenty gospodarcze mogą preferować obligacje długoterminowe. Największym zagrożeniem dla tego scenariusza jest niekontrolowana eskalacja konfliktu, który mógłby rozlać się po świecie. Jednak obecnie nie jest to nasz scenariusz bazowy – mówi Fryderyk Krawczyk.

Możesz zainteresować się również: