Patrząc obiektywnie, obozowi byków nie sprzyjało „otoczenie”. Zarówno dane makro, jak i doniesienia dotyczące Grecji, Portugalii i Chin raczej skłaniać powinny do pozbywania się akcji. Przeciwwagę kupujący znaleźli sobie w sektorze transportowym i detalicznym.
Gorszy od oczekiwań okazał się odczyt czerwcowego wskaźnika ISM dla branż poza przemysłowych. Analitycy co prawda oczekiwali jego spadku, ale nie do odnotowanego poziomu 53,3 pkt.
I tak już sporą nerwowość jaka panuje na rynku podgrzała informacja o trzecim w tym roku podniesieniu stóp procentowych w Chinach.
Ostatecznie na finiszu sesji indeks DJ IA zyskiwał 0,45 proc. S&P500 rósł o 0,10 proc., zaś Nasdaq o 0,29 proc.
Wśród spółek które w środę szczególnie przykuwały uwagę był największy
amerykański producent samochodów, koncern General Motors. Akcje spółki zyskiwały
momentami ponad 1,5 proc. po tym jak analitycy banku Morgan Stanley podnieśli im
rekomendację ze „zgodnie z rynkiem” do „atrakcyjne”. Bank określił spółkę za
„topową” wśród pozostałych koncernów motoryzacyjnych.