Wall Street kontynuuje wspinaczkę

WST
16-07-2009, 22:06

Czwartkowe notowania na amerykańskich giełdach do połowy sesji miały nerwowy charakter. Można było odnieść wrażenie, że skala środowej zwyżki przestraszyła niektórych inwestorów. Część z graczy wykorzystała ją z kolei do realizacji zysków krótkoterminowych.  Na  parkiecie widoczny był brak zdecydowania, co przekładało się na falowanie indeksów. Od połowy dnia coraz mocniej zaczęła przyciskać strona popytowa. Do  działania byki zachęcił Nouriel Roubini, znany ekonomista, który stwierdził, że recesja zakończy się jeszcze w tym roku.

Na finiszu sesji indeks DJ odnotował wzrost o 1,1 proc., S&P500 zyskał 0,86 proc. zaś Nasdaq 1,19 proc.

Poznaliśmy kilka nowych danych makro mających wpływ na decyzje podejmowane przez inwestorów. Patrząc na spadek liczby osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych i kontynuujących pobieranie zasiłku można mieć nadzieję na stabilizację sytuacji na rynku pracy. Trzeba jednak pamiętać, że liczba osób pozostających bez pracy jest nadal ogromna, a aktualną statystykę zaciemniły nieco działania personalne przedstawicieli branży motoryzacyjnej.

Ocenę kondycji gospodarki popsuł odczyt wskaźnika koniunktury filadelfijskiego oddziału Fed. Aktywność w tym regionie w lipcu spadła do minus 7,5 pkt. z minus 2,2 pkt  miesiąc wcześniej. Analitycy byli nieco większymi optymistami i oczekiwali spadku co najwyżej do minus 5,0 pkt.

Okres publikacji raportów kwartalnych każe graczom z uwagą przyglądać się dokonaniom poszczególnych spółek. W czwartek wydarzeniem dnia była prezentacja raportu banku JP Morgan. Instytucji udało się przebić najśmielsze oczekiwania analityków. Nie pomogło to jednak zbytnio notowaniom, które mimo przedsesyjnego wzrostu toczyły się na rynku kasowym przez większą część dnia pod kreską. Być może zwrócono uwagę, że zysk banku przez rozwodnienie kapitału był o połowę mniejszy niż rok wcześniej. JP Morgan stwierdził też, że biznes związany z kartami kredytowymi nie będzie przynosił zysków w przyszłym roku.

Nastroje podgrzewały spekulacje odnośnie przyszłości CIT Group, pożyczkodawcy specjalizującego się w kredytowaniu małych i średnich przedsiębiorstw. Mówi się, że bank będzie potrzebować nawet 6 mld USD by uniknąć bankructwa. Agencja Fitch już obniżyła do C rating spółki. W reakcji, inwestorzy pozbywając się tych walorów przeceniali je nawet pond 75 proc.

Spadały notowania Motoroli. Amerykańskiemu producentowi telefonów komórkowych zaszkodziły nie tylko bardzo złe wyniki Nokii, największego konkurenta ale również obniżenie z „kupuj” do „neutralnie” rekomendacji przez analityków Goldman Sachs.

Przed publikacją wyników kwartalnych wahały się kursy Google (operator najpopularniejszej wyszukiwarki internetowej przedstawia raport po sesji) oraz General Electric, który w piątek wyspowiada się ze swoich dokonań (mówi się nawet o 50 proc. spadku zysku).

Powody do zadowolenia mieli z kolei akcjonariusze IBM. Czekając na raport kurs rósł przez cały dzień.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WST

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Świat / Wall Street kontynuuje wspinaczkę