Na około półtorej godziny przed otwarciem handlu na rynku kasowym futures na indeks DJ IA i na S&P500 zniżkowały o 0,3 proc. zaś na Nasdaq spadały o 0,29 proc.
Po piątkowej, spadkowej sesji w USA, wywołanej przede wszystkim pesymistycznymi danymi z rynku pracy nowy tydzień inwestorzy zaczęli w nienajlepszych humorach. Do tego zabraknie dzisiaj prezentacji istotnych dla rynku danych makro. Z kolei w skali całego tygodnia na próżno szukać raportów finansowych spółek, które mogłyby wpłynąć na decyzje inwestorów.
Dzisiaj uwagę handlujących przykuwa Apple. Wszystko za sprawą konferencji spółki w San Francisco. Mają wziąć w niej udział zarówno prezes Steve Jobs, jak i inni szefowie koncernu. Co prawda, analitycy nie oczekują prezentacji nowego iPhone’a, ale spodziewają się pokazania nowych wersji systemów operacyjnych iOS i Mas OSX, a także nowego serwisu iCloud.
Spore zainteresowanie powinno też towarzyszyć wymianie akcji Google. Dziennik
Wall Street Journal napisał bowiem, że internetowy gigant stał się obiektem
dochodzenia ze strony Departamentu Sprawiedliwości odnośnie patentów Nortel
Networks o wartości 900 mln USD. Mają one dać spółce nieuczciwą przewagę w
sektorze bezprzewodowym.