W dzisiejszym kalendarzu brakuje istotnych danych makro. Poznaliśmy już co prawda indeks cen importu (wzrósł w maju o 0,2 proc. , to ósmy z rzędu miesięczny wzrost), ale oprócz tego, że okazał się niższy od oczekiwań analityków, nie będzie miał znaczącego wpływu na decyzje podejmowane przez inwestorów.
Z kolei wieczorem , o godz. 20-tej polskiego czasu nastąpi prezentacja danych o deficycie budżetu rządu Stanów Zjednoczonych. Analitycy oczekują wartości na poziomie 40,5 mld USD.
Ważniejszym czynnikiem będzie jednak wystąpienie Williama Dudley’a, szefa Fed z Nowego Jorku. Następny po „Bogu” Benie Bernanke w Komitecie Otwartego Rynku odnieść się ma do bieżącej sytuacji w amerykańskiej gospodarce i być może odkryje jakieś karty odnośnie przyszłych działań władz monetarnych.