Podobnie jak dzień wcześniej, również w piątek do zakupu akcji zachęcały handlujących oczekiwania związane z negocjacjami handlowymi pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Inwestorzy liczą przynajmniej na opóźnienie podwyższenia taryf celnych na chińskie produkty, co mogłoby skutkować bardzo kosztownymi retorsjami. W trakcie dnia na parkiet dotarły agencyjne doniesienia o osiągnięciu częściowego porozumienia przez zwaśnione strony, które może pozwolić na zawarcie rozejmu, a następnie na podpisanie szerszej umowy. Wzmocniło to potencjał obozu byków,.

Najlepszy dzień od miesiąca zaliczył sektor bankowy. Oczekuje się, że siła bankowości hipotecznej i tanie wyceny mogą zapewnić wsparcie niektórym największym kredytodawcom z USA. Szkodzić im może jednak ewentualne dalsze luzowanie polityki monetarnej przez Fed i obniżki stóp procentowych, które negatywnie przekładać się mogą na przyszłe zyski. Piątkowe dane o nieoczekiwanej poprawie nastrojów konsumentów, mierzone indeksem Uniwersytetu Michigan, mogą jednak stanowić dla władz monetarnych czynnik powstrzymujące je od redukcji ceny pieniądza. A przynajmniej na najbliższym posiedzeniu FOMC, które zaplanowane jest na 29-30 października.
Ogólnie jednak oczekiwania związane z wynikami spółek za III kwartał. Analitycy szacują, że w przypadku spółek z indeksu S&P500 zyski spadną o 3,2 proc. w ujęciu rocznym, co byłoby pierwszą ujemną dynamiką od 2016 r.
Znów drożały papiery Apple. Podobnie jak miało to miejsce poprzednio, aprecjację kursu producenta iPhone’ów „zagwarantowało” podniesienie ceny docelowej, tym razem przez analityków Wedbush, którzy liczą na nową usługę streamingu wideo „jabłuszka”.
Ostatecznie na zamknięciu piątkowej sesji indeks DJ IA rósł o 1,21 proc. Wskaźnik szerokiego rynku S&P500 zwyżkował o 1,09 proc. Z kolei technologiczny Nasdaq drożał o 1,34 proc.