Warburg Pincus przejął apteki Gemini

Alina Treptow
opublikowano: 2015-11-01 22:00

Fundusz private equity nabył większościowy pakiet pomorskiej sieci. Za pięć lat ma być ogólnopolska i kilka razy większa.

Kolejny fundusz private equity zaczyna w Polsce przygodę z branżą ochrony zdrowia. W piątek Warburg Pincus podpisał umowę zakupu większościowego pakietu udziałów w sieci aptecznej Gemini. Kwota transakcji nie została ujawniona. Paul Best, dyrektor zarządzający Warburg Pincus, zwraca uwagę, że apteki nie są pierwszą inwestycją funduszu

w Polsce. Inwestował w Ineę, wielkopolską sieć kablową, AmRest, sieć restauracji oraz operatora telekomunikacyjnego Netia. Pomorska spółka będzie jednak pierwszą inwestycją Warburga w polskim sektorze ochrony zdrowia. Ale nie jest w nim nowicjuszem, bo doświadczenia zbierał poza Polską. W 2009 r. zainwestował w USA w sieć szpitalną RegionalCare Hospital Partners, rok później w amerykańską spółkę diagnostyczną Accriva Diagnostics, a w 2012 r., w Chinach przejął specjalizujący się opiece nad matką i dzieckiem szpital Beijing Amcare Women’s & Children’s Hospital.

W portfelu ma też farmację — rok temu zainwestował w hinduskiego producenta substancji czynnych Laurus Labs. Aleksandra Kuźniak, zarządzająca aptekami Gemini, przekonuje, że nowy inwestor pozwoli na przyśpieszenie ekspansji zarówno w części tradycyjnej — stacjonarnych aptek, jak i e-commerce. — W ciągu trzech-pięciu lat planujemy kilkukrotnie zwiększyć skalę działalności, zarówno jeśli chodzi o przychody jak i liczbę aptek — zapowiada Aleksandra Kuźniak.

Grupa Gemini wywodzi się z sieci aptek stacjonarnych na Pomorzu, ma ich 31, a do końca roku ma dołączyć jeszcze osiem. Docelowo z regionalnej grupy w ciągu najbliższych kilku lat Gemini ma stać się siecią ogólnopolską.

— Jeszcze w tym roku będziemy wchodzić do nowych województw. Na szczegóły jest jednak za wcześnie — zastrzega Aleksandra Kuźniak.

Nowy nabytek funduszu to jedna z większych spółek aptecznych w Polsce, w odróżnieniu od rywali, znaczną część przychodów wypracowuje w części e-commerce, uruchomionej w 2012 r. W 2014 r. przychody grupy wyniosły 300 mln zł, z czego sklep internetowy przyniósł 100 mln zł. Aleksandra Kuźniak nie chce ujawniać nowych prognoz, ale według wcześniejszych zapowiedzi, w tym roku przychody grupy miały wynieść 400 mln zł.

— Będziemy równolegle rozwijali cześć aptek stacjonarnych i e-commerce. W tym pierwszym segmencie nie planujemy przejęć, będziemy rozwijać się organicznie. Jeśli chodzio e-commerce to będziemy dalej poszerzali asortyment, który już jest bardzo szeroki. Oprócz leków OTC i suplementów diety sprzedajemy kosmetyki, odżywki dla sportowców, sprzęt medyczny oraz środki do pielęgnacji dzieci — wymienia Aleksandra Kuźniak.

Choć po wejściu w 2012 r. ustawy refundacyjnej, która ścięła marże i zakazała reklamy aptek, rynek stał się znacznie trudniejszy, to pozostał atrakcyjny dla inwestorów. Inwestycje w tym segmencie ma też na koncie np. czeska Penta. Oba fundusze mogą liczyć na wzrost rynku. © Ⓟ