Warto skorzystać z okazji

Łukasz Ruciński
02-10-2002, 00:00

Celem ustawy restrukturyzacyjnej, którą firmuje Grzegorz Kołodko, wicepremier i minister finansów, jest pobudzenie wzrostu gospodarczego. Czy przyniesie ten skutek — nie wiadomo. Na pewno jednak warto z niej skorzystać. Można bowiem pozbyć się części długów, likwidując stare zaległości publicznoprawne. Będzie to jednak trochę kosztować. Z jednej strony trzeba uiścić opłatę restrukturyzacyjną, z drugiej — włożyć nieco pracy w przygotowanie programu naprawczego. I przede wszystkim pilnować kalendarza. Każde niedotrzymanie terminu przekreśla szansę na oddłużenie.

Ustawa obejmuje długi publicznoprawne, również należności przysługujące samorządowi terytorialnemu (np. podatek od nieruchomości). Aby przedsiębiorca mógł jednak restrukturyzować taki dług, organ stanowiący danej jednostki samorządowej musi podjąć odpowiednią uchwałę. I tu pojawia się problem: czy rzeczywiście zechce ją podjąć?

Samorząd otrzymuje wprawdzie odpowiednią część opłaty restrukturyzacyjnej, ale nie ma co liczyć na rekompensatę z budżetu państwa reszty darowanego długu. Trzeba zatem przekonać samorządowców, że uszczuplenie dochodów opłaci się w dłuższym okresie (np. przez stworzenie nowych miejsc pracy w gminie). A jest na to naprawdę mało czasu. Uchwała musi być podjęta do 30 października.

Postępowanie obejmuje automatycznie również należności sporne (jeśli decyzja dotycząca danej należności jest przedmiotem odwołania, postępowania w sprawie stwierdzenia jej nieważności, wygaśnięcia, zmiany, uchylenia lub została zaskarżona do sądu). Jeżeli przedmiotem oddłużenia są również takie zaległości, postępowanie ulega zawieszeniu do czasu rozstrzygnięcia sporu. A to może trwać bardzo długo. Ustawa pozwala jednak wycofać sporny dług.

Dlatego przedsiębiorca ma w tej sytuacji trzy wyjścia. Może zrezygnować ze sporu, co oznacza, że postępowanie nie będzie zawieszone, ale skutkuje również powiększeniem sumy długów, która jest podstawą do wyliczenia opłaty restrukturyzacyjnej. Może także dalej prowadzić spór, co oznacza zwłokę w umorzeniu innych długów. Trzecie wyjście to wyłączenie spornych zaległości — być może urząd lub sąd stwierdzą, że należności wcale nie było. Przedsiębiorca powinien zastanowić się, które rozwiązanie bardziej mu się opłaca.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ruciński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Warto skorzystać z okazji