Wearables wejdą na salony

  • Marta Bellon
18-08-2015, 22:00

Inteligentne gadżety wkrótce staną się coraz bardziej powszechne. To poważne wyzwanie dla ochrony prywatności.

Z najnowszego raportu Frost & Sullivan wynika, że rynek wearables, czyli gadżetów do noszenia na ciele podłączonych do internetu, wciąż raczkuje i na razie zaspokaja potrzeby niszowej grupy klientów. Ale analitycy tej globalnej firmy doradczej przewidują, że ich ulepszenia i coraz większe możliwości zastosowania przyspieszą proces wejścia tych urządzeń na rynek masowy. W tej dziedzinie świetnie czują się polscy start-upowcy.

Projektowane przez nich produkty spotykają się z niezwykle entuzjastycznym przyjęciem przyszłych klientów i... partnerów biznesowych. Dowód? Polskiemu start-upowi Swimmo, który stworzył inteligentny zegarek dla pływaków, zebranie 39 tys. USD w kampanii finansowania społecznościowego zabrało niecałe trzy dni. Ostatecznie Polacy zebrali poprzez crowdfunding ponad 184 tys. USD. W ich produkt uwierzyło prawie 1000 internautów z całego świata. W inny wynalazek Polaków — Snowcookie, czyli system wspomagający jazdę na nartach, uwierzył Intel.

W konkursie organizowanym przez globalną markę zainkasowali 50 tys. USD, a zaplecze laboratoryjne Intela i jego procesory pomagają polskiej ekipie w ulepszaniu produktu. Analitycy Frost & Sullivan zwracają uwagę w swoim raporcie, że nie tylko producenci tych urządzeń rozpowszechniają wiedzę o nich i propagują ich wykorzystanie w codziennym życiu. Współpracę ze spółkami technologicznymi coraz częściej rozpoczynają też producenci oryginalnego sprzętu — sportowego, sprzątającego czy medycznego.

W tym momencie najpopularniejszymi urządzeniami do noszenia na ciele są inteligentne zegarki i opaski fitness. Rozpropagowane zostały przez znanych producentów z branży nowych technologii oraz odzieży i sprzętu sportowego. Frost & Sullivan prognozuje, że w przyszłości wearables będą odgrywać istotną rolę w sektorze ochrony zdrowia. Będą zapewniały coraz lepsze usługi dzięki zdalnemu monitorowaniu pacjenta i rehabilitacji pooperacyjnej w czasie rzeczywistym.

— Choć wiele aplikacji obecnie jest przeznaczonych na rynek biznes-konsument, to urządzenia takie będą ostatecznie wspierać instytucje zajmujące się ochroną zdrowia poprzez przekazywanie w czasie rzeczywistym danych zbieranych przez konsumenta — mówi Shuba Ramkumar, starszy analityk w firmie Frost & Sullivan.

Według ekspertów firmy, upowszechnienie gadżetów wspomagających mniej lub bardziej codzienne czynności ułatwią też technologie bezprzewodowego ładowania, bo zmniejszą problem z bateriami. Ale należy pamiętać, że by dobrze spełniały swoją rolę potrzebują dużej ilości informacji, np. o stanie zdrowia użytkownika. Frost & Sullivan uważa, że konieczne jest zatem uregulowanie prawne kwestii prywatności i bezpieczeństwa. „Przepisy regulujące dostęp do danych wymagają, aby dostawcy technologii, instytucje prawne i rządy określiły przyszłość danych gromadzonych przez urządzenia do noszenia na ciele”. — czytamy w raporcie firmy. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Bellon

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Wearables wejdą na salony