Węgiel znów napędza PKP Cargo

opublikowano: 25-11-2022, 06:42
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Po dwóch latach strat liczonych w setkach milionów złotych spółka chce zamknąć rok zdecydowanie lepiej. Pomaga jej import węgla.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak zmienia się udział w rynku kolejowym PKP Cargo
  • w jaki wynik finansowy na koniec 2022 r. celuje PKP Cargo
  • jakie koszty rosną w spółce i dlaczego
  • skąd poza Polską przywozi węgiel PKP Cargo

W trzecim kwartale 2022 r. udział PKP Cargo w rynku przewozów kolejowych mierzony tzw. pracą przewozową wyniósł 38,9 proc., czyli o 2 pkt proc. mniej niż w 2021 r. Świadczy to o postępującej erozji pozycji rynkowej. Licząc za trzy kwartały 2022 r. spółka miała jeszcze 39,9 proc. udziału w rynku, wobec 41,5 proc. po trzech kwartałach 2021 r.

PKP Cargo traci też znaczenie mierzone masą towarową. Po trzech kwartałach 2022 r. udział spółki w rynku wynosił 37,5 proc. Rok temu – 38,2 proc.

- Trzy kwartały 2022 r. pokazały, że rynek kolejowy, masa towarowa i praca przewozowa rosną. Staramy się utrzymywać naszą pozycję na rynku. Przychodzi nam to o tyle trudno, że wojna spowodowała zmianę szlaków logistycznych. Brak masy, którą mieliśmy do przewiezienia jeżeli chodzi o węgiel i rudę ze wschodu, spowodował, że musieliśmy przerzucić zasoby z kierunków, na których dotychczas się skupialiśmy, na przewozy z portów. Ale mimo wszystko spadek udziałów w rynku, który odnotowaliśmy, wynosi 1,6 pkt proc. jeżeli chodzi o pracę przewozową i 0,8 pkt proc. jeżeli chodzi o masę towarową. Uważam, że to nie jest źle. Nie traktujemy naszych udziałów w rynku jako jakichś fetyszy. Skupiamy się na tym, by grupa zarabiała. Chyba lepiej zarabiać niż przewodzić jakimkolwiek statystykom – uważa Jacek Rutkowski, członek zarządu PKP Cargo ds. handlowych.

Drugi kwartał z zyskiem

Niewątpliwie PKP Cargo jest jednak ciągle największym graczem na polskim rynku przewozów kolejowych. Największy konkurent – jakim jest Lotos Kolej – nie osiągnął w ciągu trzech kwartałów nawet jednej czwartej pracy przewozowej PKP Cargo.

Niewątpliwie też PKP Cargo wraz ze spadkiem udziału w rynku poprawia wyniki. W trzecim kwartale 2022 r. spółka osiągnęła 1,36 mld zł przychodów z umów z klientami. To o 24 proc. więcej niż rok temu. EBITDA wyniosła 277 mln zł, co oznacza wzrost o 67 proc. r/r. Zysk netto osiągnął 38 mln zł, wobec 24 mln zł straty rok wcześniej. Do tego był to drugi kwartał z rzędu gdy spółka osiągnęła zysk. W poprzednich trzech miesiącach wyniósł on jednak tylko 5 mln zł.

- Wynik netto po dziewięciu miesiącach 2022 r. jest o prawie 147 mln z wyższy niż w zeszłym roku i to mimo znacząco większych kosztów finansowych. Same koszty odsetkowe w tym okresie – co bardzo odczuwamy – wzrosły o 47 mln zł. Koszty finansowe łącznie o 57 mln zł – podkreśla Dariusz Seliga, prezes PKP Cargo.

Po trzech kwartałach 2022 r. tegoroczna strata spółki wynosi 5 mln zł, a prezes zapowiada chęć całorocznego wyniku netto na poziomie zero plus.

Koszty operacyjne po trzech kwartałach są o 13 proc. wyższe niż rok temu. Wpłynęły na to koszty wynagrodzeń, ale też energii elektrycznej i paliw do lokomotyw spalinowych.

Wzrost tych dwóch ostatnich składników kosztów to pochodna zwiększonej pracy przewozowej. Spółka ma do końca 2022 r. zabezpieczone ceny energii elektrycznej, na temat tego co dalej nie przekazuje nic konkretnego. Jeśli chodzi o paliwo do lokomotyw spalinowych, to i tak nie miała zabezpieczonych cen.

- Zwiększenie przychodów z tytułu umów z klientami było bezpośrednim efektem wzrostu jednostkowych stawek przychodów z kolejowych usług przewozowych oraz wzrostu wolumenu przewozów, w tym masy towarowej o 1 proc. i wykonanej pracy przewozowej o 5,9 proc. – mówi Dariusz Seliga.

Nie do portów, ale z portów

Licząc w tonokilometrach po trzech kwartałach przewozy kontenerów były około 13 proc. mniejsze niż rok temu, a kruszyw i węgla – o 13 proc. większe. Przy tym węgiel to tradycyjnie największa część biznesu PKP Cargo, odpowiada za więcej pracy przewozowej niż transport kontenerów i kruszyw razem wzięte.

24tys.

Tyle wagonów do przewozu węgla ma PKP Cargo. Około 20 tys. z nich to tzw. węglarki.

- Kierunek się zmienił. Kiedyś jeździliśmy z węglem w kierunku portów, teraz jeździmy z portów – zwraca uwagę Marek Olkiewicz, członek zarządu PKP Cargo ds. operacyjnych.

Dariusz Seliga dodaje, że spółka przywozi węgiel nie tylko z polskich portów, ale też Amsterdamu, Bremy, Rostoku i Rygi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane