Wiceminister finansów powinna wejść do rady

Łukasz Świerżewski, Marek Knitter
14-01-2004, 00:00

Ekonomiści nie mają wątpliwości. Senat powinien wybrać do RPP Halinę Wasilewską-Trenkner, Andrzeja Wojtynę i Edmunda Pietrzaka. Powinien...

Dziś senatorowie przesłuchają i wybiorą trzech członków Rady Polityki Pieniężnej. Kandydatów zgłoszono aż jedenastu. Wczoraj wycofał się Stanisław Stec. Zapytaliśmy dwudziestu ekonomistów i analityków z największych instytucji finansowych w Polsce, kto ich zdaniem powinien uzyskać rekomendację Senatu.

Z resortu do RPP

Bezapelacyjnym zwycięzcą naszego rankingu została Halina Wasilewska-Trenkner, wiceminister finansów odpowiedzialna za budowę budżetu. Oznacza to, że przedstawicielom instytucji finansowych zależy na porozumieniu między RPP a resortem.

Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu kandydaturę wiceminister finansów gorąco poparli Andrzej Raczko, minister finansów, oraz wicepremier Jerzy Hausner.

— Gdybym miał powiedzieć, kogo uważam za trwały pomost między Narodowym Bankiem Polskim a Ministerstwem Finansów, to jest to na pewno Halina Wasilewska-Trenkner. Ta rekomendacja jest jednoznaczna — twierdzi Andrzej Raczko.

Gwardia prezydenta

Niemal równie dużo głosów uzyskali dwaj doradcy prezydenta, czyli profesorowie Andrzej Wojtyna i Edmund Pietrzak. Cieszą się oni ogromnym autorytetem środowiska ekonomicznego. Nawet ci, którzy na nich nie głosowali, zrobili to z powodów pozamerytorycznych.

— To z pewnością oni znajdą się na liście prezydenta. Sytuacja może się skomplikować, jeśli Senat już teraz ich wybierze. Prezydentowi może wtedy zabraknąć dobrych kandydatów — twierdzi Richard Mbewe, główny ekonomista WGI.

Większość naszych rozmówców uznała jednak, że lepiej byłoby, gdyby zostali wybrani jak najszybciej, bo prezydentowi z pewnością nie zabraknie kandydatów.

Gołębiom dziękujemy

Pozostali kandydaci uzyskali niewielkie uznanie w oczach naszych respondentów lub nie uzyskali go wcale.

— Wśród tych kandydatów część przedkłada rozwój gospodarczy nad dbałość o niską inflację. Ich powołanie byłoby niekorzystne. Nie wyobrażam sobie, by większość RPP mogła podzielać takie poglądy — uważa Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK.

— Rada musi pozostać niezależna i apolityczna. Po wyborze kandydatów sejmowych odnoszę wrażenie, że nowa rada może być zbyt „gołębia”. Dla równowagi potrzebni są kandydaci z kręgu „jastrzębi” — twierdzi Ryszard Mbewe.

— W nowej radzie powinny znaleźć się osoby, które przede wszystkim będą dbać o siłę złotego — dodaje Przemysław Remin, główny ekonomista Raiffeisen Bank Polska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Świerżewski, Marek Knitter

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Wiceminister finansów powinna wejść do rady