Wicher wywiał dużą kasę

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 24-01-2007, 00:00

Do firm ubezpieczeniowych trafiło już kilkadziesiąt tysięcy wniosków o odszkodowanie. A będzie ich więcej.

Ubezpieczeni mogą zainkasować aż kilkaset milionów

Do firm ubezpieczeniowych trafiło już kilkadziesiąt tysięcy wniosków o odszkodowanie. A będzie ich więcej.

 

Szalejące w ostatnim tygodniu wiatry zrywały linie energetyczne i paraliżowały komunikację w całej Polsce. Pochłonęły sześć ofiar śmiertelnych. Teraz przyszedł czas na wycenę strat. Firmy ubezpieczeniowe przeżywają oblężenie.

— Do poniedziałku po południu zgłoszono 746 szkód majątkowych z umów indywidualnych na kwotę 2,1 mln zł i 174 z ubezpieczeń korporacyjnych na kwotę 1,5 mln zł — wylicza Arkadiusz Żmudziński z Grupy Allianz.

 

Szturm klientów

Podobnie jest niemal w każdym towarzystwie.

— Liczba zgłoszonych szkód wzrosła dwukrotnie w porównaniu ze styczniem ubiegłego roku — informuje Violetta Grońska, rzecznik Polskiego Towarzystwa Ubezpieczeniowego.

— Liczba zgłaszanych szkód przekraczała kilkakrotnie, a w niektórych rejonach kraju nawet kilkunastokrotnie średnie liczby zgłoszeń w podobnym okresie — mówi Tomasz Więch, ekspert ds. likwidacji szkód w Generali.

Spory ruch panuje w PZU.

— Do poniedziałku zgłoszono ponad 25 tys. szkód związanych z wichurami, ale w dalszym ciągu przyjmujemy wiele wniosków — informuje Michał Witkowski, rzecznik PZU.

 

Kataklizm to szansa

Michał Witkowski dodaje, że jest za wcześnie, by szacować wysokość odszkodowań. Specjaliści wyliczają, że przy takiej liczbie szkód odszkodowania wypłacane przez lidera polskiego rynku przekroczą 125 mln zł.

Na szczęście dla branży wartość odszkodowań nie będzie tak wielka, jak liczba szkód.

— Przeważnie są to uszkodzenia dachów, elewacji i elementów małej architektury — mówi Tomasz Więch.

Jak podkreślają fachowcy, kataklizm to — paradoksalnie — dobra okazja do budowy wizerunku firmy ubezpieczeniowej. Osoba, która szybko otrzyma odszkodowanie, będzie bardzo lojalna. Dlatego wiele firm ułatwia życie klientom.

— W ostatnią sobotę, wyjątkowo, otwarte były wszystkie placówki PZU, co znacznie ułatwiło zgłaszanie szkód — mówi Michał Witkowski.

— Nasze procedury likwidacyjne zostały maksymalnie uproszczone, a rzeczoznawcy i centra likwidacji szkód pracują prawie non stop — informuje Arkadiusz Żmudziński.

Europa liczy straty

Huragan Kyrill siał spustoszenie w całej Europie. Wiatr, którego prędkość dochodziło do 200 km/h, zabił co najmniej 40 osób. Najwięcej w Wielkiej Brytanii — 14, Niemczech — 10, w Polsce i Holandii — po 6.

Największe straty materialne zanotowano w Niemczech i Wielkiej Brytanii. Federacja niemieckich ubezpieczycieli oszacowała je na 1 mld EUR. Norwich Union wyliczył, że straty w Wielkiej Brytanii będą niższe od wyrządzonych przez powódź w 1990 r. — odszkodowania sięgnęły wówczas 10 mld USD.

Wiatr spowodował też paraliż komunikacyjny. Po raz pierwszy w historii niemieckie koleje zawiesiły kursowanie pociągów. Odwołano lub opóźniono start wielu samolotów z lotniska Heathrow.

W Rotterdamie w wyniku uderzenia statku w terminal doszło do wycieku prawie 800 ton ropy. W kanale La Manche uszkodzeniu uległ kontenerowiec przewożący 1,7 tys. ton toksycznych materiałów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu