Nurkujący kurs rubla oraz wyższe stopy procentowe to “zła kombinacja” dla rosyjskiej gospodarki. Jego zdaniem, chociaż to bolesne, po załamaniu się rubla rosyjski bank centralny nie miał jednak wyboru i musiał zacieśnić politykę monetarną.
Zyski największych banków państwowych w kraju spadają, zmuszając niektóre z nich do zwracania się o rządową pomoc, po tym jak USA i Unia Europejska nałożyły na Rosję sankcje w związku z jej zaangażowaniem w konflikt na Ukrainie, co spowodowało gwałtowne załamanie kursu rubla. 26 listopada Sbierbank, największy rosyjski pożyczkodawca, obniżył swoją prognozę zysku. Tymczasem VTB Group zredukował w trzecim kwartale o jedną trzecią zatrudnienie w Europie i zwrócił się o rządową pomoc, by zwiększyć kapitał.
- Poradzimy sobie z tą sytuacją. Nastąpi stabilizacja, niestety prawdopodobnie jednak na poziomach niekorzystnych dla rosyjskiego systemu bankowego – powiedział Dubinin, odnosząc się do cen ropy naftowej.
Jak poinformował w ubiegłym tygodniu minister finansów Anton Silianow, VTB, który ponad 200 mld RUB rządowej pomocy zamienił na akcje uprzywilejowane, by w ten sposób zwiększyć kapitał, zwrócił się o dodatkowe wsparcie w wysokości 250 mld RUB.
W tym roku notowania VTB w Londynie spadły już o 40 proc., a Sbierbanku o 53 proc.
Cena baryłki ropy brent spadła natomiast o 38 proc. od szczytu notowań 19 czerwca i we wtorek osiągnęła pięcioletni niż 67,53 USD. Rubel w stosunku do dolara również osłabił się w tym roku o 38 proc.
