O klientów biznesowych zabiega większość operatorów, świadczących usługi dostępu do internetu. Nie bez przyczyny — wartość tego sektora szybko wzrasta.
Jak podaje GUS, 85 proc. działających w Polsce firm zatrudniających powyżej 10 osób ma dostęp do internetu. Z zasobów WWW korzystają wszystkie duże przedsiębiorstwa, 98 proc. — średnich i 80 proc. — małych.
— Coraz częściej dostęp do internetu jest warunkiem sprawnego działania firmy, i to zarówno dużego przedsiębiorstwa, którego oddziały są rozsiane po całym kraju lub świecie, jak i małej firmy, mającej swoją siedzibę w mieszkaniu właściciela. Oferta operatorów musi więc być dostosowana do zróżnicowanych wymagań klientów — uważa Piotr Mizera, kierownik działu informatyki Pilickiej Telefonii.
Michał Małyszko, odpowiedzialny za usługi IP w NASK, dostrzega potrzebę zdefiniowania biznesowego dostępu do internetu. Dla niego podstawowymi czynnikami, odróżniającymi ofertę adresowaną do klientów instytucjonalnych od tej dla użytkowników domowych są: jakość wyrażona w umowie SLA, określająca dostępność połączenia, gwarancje i odszkodowania na wypadek awarii.
— Biznesowe łącza przeważnie są symetryczne, czyli oferują taką samą prędkość transmisji do i od siedziby użytkownika. Często firmom zależy na stałym adresie IP, nieistotnym dla klientów domowych, ale wymaganym przez firmy prowadzące np. serwis WWW lub korzystające z poczty poprzez szyfrowane kanały — wyjaśnia Michał Małyszko.
Do góry
Rynek dostępu do internetu jest interesujący dla operatorów, gdyż jego wartość wzrasta. Piotr Osiadacz, kierownik produktu ds. usług internetowych w Crowley Data Poland, szacuje, że wartość rynku dostępu internetu w Polsce w 2003 r. wynosiła 547 mln zł. W tym szerokopasmowy dostęp dla klientów indywidualnych: miał być wart 100 mln, a dla klientów biznesowych około 450 mln zł. Paweł Papliński, dyrektor ds. usług i planowania marketingowego Energis Polska, przedstawia własne szacunki na 2005 r. Mówi się w nich o rynku dostępu szerokopasmowego wartym blisko 700 mln zł. Na niekorzyść operatorów rynek dostępu do internetu dla firm jest dość rozdrobniony. Liderem jest Telekomunikcja Polska. Za nią plasuje się szerokie grono mniejszych dostawców usług.
— Dominacja TP SA wynika z zaszłości historycznych. Do grona operatorów tradycyjnie działających dla biznesu, dołączają gracze stacjonarni, którzy poszukując źródeł zwiększania przychodów poza telefonią, widzą je w transmisji danych — przekonuje Michał Małyszko.
Boom na DSL
Piotr Mizera powołuje się na najnowsze dane ogłoszone na tegorocznych targach CeBIT, z których wynika, że liczba użytkowników łączy DSL na świecie przekroczyła 100 milionów przy ubiegłorocznym wzroście o 60 proc. Prognozy specjalistów przewidują, że do końca 2010 r. liczba ta wzrośnie do 500 milionów. Takie wzrosty dotyczą także naszego kraju. Jak podaje Point Topic, w 2004 r. Polska należała do czołówki państw świata notujących największą dynamikę przyrostu łączy szerokopasmowych. Według Point Topic, w III kwartale 2004 r. tempo wzrostu liczby DSL w Polsce wynosiło blisko 30 proc. i było jednym z najwyższych na świecie. Ponadto, jak podaje Point Topic, Polska jest krajem, który w skali światowej odnotował największy półroczny przyrost szerokopasmowych łączy do internetu w wysokości 80 proc. w okresie 31.12.2003-30.06.2004.
Z kabla
Do grona dostawców internetu dla firm dołączają także aktywni na rynku klientów indywidualnych operatorzy telewizji kablowych. Jednak ich oferta może spotkać się z zainteresowaniem raczej grupy MŚP, z powodu nieobecności odpowiedniej infrastruktury w biurowcach.
— W końcu 2004 r., najwięcej łączy szerokopasmowych deklarowała TP SA, bo ponad pół miliona użytkowników Neostrady i TP DSL. W dalszej kolejności były kablówki: Multimedia Polska — 65 tys., Aster — 50 tys., UPC — 41 tys. Netia miała 17,5 tys. użytkowników swojego DSL-a pod nazwą Net24, a Dialog — 10 tys. — wylicza Karol Wołkowiński, prezes Telefonii Dialog.
