Wideotelefony nie będą w powszechnym użyciu

Kamil Kosiński
opublikowano: 2005-04-27 00:00

UMTS będzie zmianą technologiczną widoczną głównie dla operatorów. W sposobie korzystania z mobilnych terminali rewolucji nie przewidziano.

Firmy, które nie są bezpośrednio zaangażowane w tworzenie sieci UMTS, a jednocześnie działają w szeroko rozumianym segmencie usług i produktów mobilnych, do możliwości wprowadzenia przekazu wideo do rozmów telefonicznych odnoszą się bardzo krytycznie.

— Nie każdy chce być oglądany przez drugą, często obcą, osobę. Poza tym obraz na tyle absorbuje człowieka, że przestaje to być swobodna forma komunikacji — uważa Andrzej Dynek z Hewlett-Packard Polska, dostawcy komputerów mobilnych.

Nowych usług niewiele

Z podobną rezerwą do wideoroz-mów odnosi się Maciej Siedlaczek, menedżer ds. nawigacji GPS w Techmeksie, producencie map satelitarnych i dystrybutorze komputerów mobilnych. Jego zdaniem, UMTS nie zapewni też możliwości oglądania filmów wysokiej jakości na komputerach przenośnych.

— Video streaming posłuży raczej do przekazywania np. aktualnego obrazu sytuacji na stokach narciarskich czy jeziorach. Jadąc z Krakowa do Szczyrku, będzie można zerknąć, co się dzieje na stokach i odpowiednio wcześnie zdecydować, na który się wybrać. Do tego przekaz w formacie 320x240 pikseli powinien wystarczyć — uważa Maciej Siedlaczek.

Jego zdaniem, technologia ta doskonale sprawdzi się także w przesyłaniu map cyfrowych zarówno dla służb terenowych, utrzymujących sieci energetyczne i telekomunikacyjne, jak i użytkowników indywidualnych, korzystających w samochodach z nawigacji satelitarnej.

— Map nie będzie trzeba instalować w komputerach, tak jak się to robi obecnie. Możliwe będzie korzystanie z ich wersji zainstalowanych na serwerach dostawców. W ten sposób każdy użytkownik będzie zawsze korzystał z najaktualniejszej wersji — dodaje Maciej Siedlaczek.

— Być może trochę zmieni się forma MMS-ów, ale generalnie UMTS sprowadzi się do zmiany czysto technologicznej, widocznej dla użytkowników tylko poprzez poprawę jakości połączeń oferowanych dotychczas przez GPRS. Z uruchomieniem jakichkolwiek nowych usług operatorzy czekają zawsze na osiągnięcie przez daną technologię pewnej masy krytycznej. Jeżeli sama transmisja danych w standardzie UMTS stanie się popularna wśród użytkowników, to na bazie tej faktycznej popularności zaproponują nowe usługi — wyjaśnia Andrzej Ziemiński, prezes El2, spółki zajmującej się obsługą usług typu Premium w sieciach komórkowych.

Przedstawiciele sektora przyznają, że zainteresowanie bezprzewodowym internetem jest coraz większe. Ich zdaniem zostanie ono jednak obsłużone przez technologie szybsze i bezprzewodowe, ale nie umożliwiające swobodnego przemieszczania, czyli np. Wi-Fi i jej następców w rodzaju WiMAX.

— UMTS będzie tylko przedłużeniem tych sieci na obszary słabo zurbanizowane — prognozuje Andrzej Dynek.

Już to widać

Nowa Nokia Communicator obsługuje standard Wi-Fi, wywodzący się nie z sieci telekomunikacyjnych, ale komputerowych. Także operatorzy sieci mobilnych inwestują w tworzenie miejsc, w których można korzystać z bezprzewodowego internetu w technologii Wi-Fi.

— Może nie byli pierwszymi, którzy zaczęli budować hot spoty, ale obecnie to właśnie oni dysponują dużą liczbą tego typu punktów. W przyszłości będziemy korzystać ze współistniejących różnych rodzajów sieci bezprzewodowych, takich jak UMTS, Wi-Fi lub WiMAX. Dla użytkowników istotny będzie automatyczny wybór odpowiedniej sieci w danych warunkach i płynne przemieszczanie się pomiędzy tymi sieciami — twierdzi Krzysztof Janicki, menedżer regionalny ds. rynku korporacyjnego Intela na Europę Wschodnią.

OKIEM użytkownika

Chcę internetu w podróży

Dziś dla transmisji wideo w sieciach komórkowych nie widzę dużego zastosowania. Poza biurem chcę po prostu korzystać z internetu tak samo komfortowo, jak w firmie. Tymczasem szybkość połączeń GPRS jest tragiczna. Maile mające kilkaset kilobajtów ściąga się bardzo długo, a codziennie otrzymuję ich co najmniej kilka. W hotelu po prostu zostawiam komputer i wychodzę z pokoju na pół godziny, ale kiedy jadę pociągiem — tak się nie da. Poza tym, wtedy często zrywa się połączenie.

Rafał Jankowski kierownik działu realizacji badań jakościowych SMG/KRC Poland Media