Praca w biurze. Na co to komu? Biuro to nuda, posłuszeństwo, praca w krawacie i kieracie. Dziś na topie są mobilni freelancerzy, przebierający w fuchach, zleceniach, skaczący z projektu na projekt. Tak przynajmniej uważa wielu milenialsów z tzw. branż kreatywnych: programiści, graficy, designerzy. Pracują gdzie bądź, na tarasie w swoim apartamentowcu, w ulubionej kawiarni lub hotelu na drugim końcu miasta. Nawet ci, którzymają etat, często nie widzą powodu, by codziennie swoją obecnością zaszczycać szefa i kolegów z open space’u.
Firmy mogą walczyć z ich nomadycznym podejściem, ale coraz częściej dają im swobodę. W końcu żyjemy w czasach smartfonów, mediów społecznościowych i wideokonferencji, które znoszą bariery czasu i przestrzeni. Osoby rozpoczynające życie zawodowe oczekują od miejsca zatrudnienia elastycznego podejścia i cyfrowego środowiska pracy, nazywanego z angielska digital workplace — wynika z najnowszego badania Deloitte, zrealizowanego wśród prawie 14 tys. przedstawicieli pokolenia Y i Z, w tym 300 osób z Polski. Trend podłapałyfirmy doradztwa personalnego, dlatego coraz więcej procesów biznesowych, w tym rekrutację, przenoszą do sieci. Przykładem jest internetowy serwis Talentuno, stworzony z myślą o tzw. matchmakerach, czyli osobach polecających na dane stanowisko swoich znajomych.
— Młode pokolenia lubią pracować w zdigitalizowanym świecie, czują się w nim swobodnie i cenią swobodę, jaką dają technologie. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom cyfrowych nomadów, stworzyliśmy platformę rekrutacyjną dla osób, które chcą dorabiać lub pracować całkowicie online — mówi Peter Balazsik, prezes i współzałożyciel Talentuno.
Sprawdź program kongresu "HR Summit 2019", 11-12 września 2019, Warszawa >>