Większa przejrzystość ma swoją cenę

Michał Sadrak, Obligacje.pl
opublikowano: 28-07-2019, 22:00

W KDPW nareszcie zaczęły rejestrować się pierwsze emisje obligacji przeprowadzone pod obowiązującym od 1 lipca prawem.

Nowe regulacje mają też jednak swoje pierwsze ofiary. Być może będzie ich więcej.

Tylko w drugiej połowie czerwca giełdowe spółki uplasowały ponad 3,7 mld zł papierów dłużnych. Zatem kto miał wyemitować obligacje, zrobił to jeszcze w I półroczu, tak by zdążyć nie tylko przed wakacjami, ale również uniknąć niepewności związanej z wchodzącymi 1 lipca przepisami. Przypomnijmy: nowe regulacje narzuciły obowiązek dematerializacji i rejestracji długu w Krajowym Depozycie Papierów Wartościowych, a także skorzystania z usług agenta emisji w przypadku obligacji, które nie trafią do giełdowego obrotu. W lipcu emisji mamy więc jak na lekarstwo, a informacje o tych, które zamknięto, zawdzięczamy przede wszystkim nowym przepisom — obowiązkowi rejestracji w KDPW i ujawnienia długu w utworzonym rejestrze.

Od początku obowiązywania nowego prawa agenci emisjizarejestrowali w depozycie siedem emisji papierów dłużnych o łącznej wartości 665 mln zł, z czego większość to jedna seria krótkoterminowych obligacji PKO Banku Hipotecznego na 634 mln zł. A ponieważ prawo jest jednakowe dla wszystkich, to wśród nowo rejestrowanych papierów znalazła się też emisja jednego ze sporych deweloperów o wartości… 5 tys. EUR.

Tak czy owak, pierwsi emitenci oraz agenci emisji sprawdzili, jak nowe prawo działa w praktyce, ale z jego oceną najpewniej przyjdzie jeszcze poczekać. Już teraz widać natomiast, że kolejne przedsiębiorstwa, nieznane dotychczas szerzej na rynku długu, ustawiają się w kolejce do przeprowadzenia emisji obligacji. Tylko od początku lipca ponad 30 spółkom przyznano status uczestnika KDPW w typie emitent, co — lekko upraszczając — oznacza, że prawdopodobnie noszą się z zamiarem uplasowania papierów dłużnych, które tym razem będą już musiały zostać zarejestrowane.

Zgodnie z przewidywaniami nowe prawo ma też już swoje pierwsze ofiary, by wymienić choćby budowlaną spółkę Module Technologies, która do niedawna, mimo głębokich problemów płynnościowych, w sobie tylko znany sposób wciąż znajdowała inwestorów chętnych do zrolowania długu. Teraz jednak została odcięta od finansowania obligacjami. Podobnych przykładów prawdopodobnie w najbliższych miesiącach pojawi się więcej. Wszak trudno sobie wyobrazić, żeby agenci emisji chcieli podejmować się ryzykownej współpracy, jeśli sami ponoszą odpowiedzialność m.in. za zgodność oferty z wymogami formalnymi.

Problemów z rolowaniem długów w wyniku nowego prawa prawdopodobnie będzie zatem więcej. Koniec końców, wykluczenie z rynku długu najmniej wiarygodnych emitentów nie będzie wcale złą wiadomością. Pod warunkiem jednak, że spółki te nie zaczną na masową skalę wykorzystywać innych — luźniej uregulowanych — konstrukcjiprawnych, jak weksle, pożyczki itp.

Jeszcze dwa słowa o bankach. Idea Bank wykupił w terminie podporządkowane obligacje na 77,5 mln zł. Rzecz w sumie oczywista przy jego płynności, mimo to bank uznał za zasadne, aby pochwalić się wykupem w komunikacie prasowym. Jeśli BFG i KNF pozwolą, podobny sukces będzie mógł ogłosić w tym roku jeszcze dwa razy. Tymczasem równolegle inwestorom przypomniało się o problemach innej instytucji finansowej — Podkarpackiego Banku Spółdzielczego, którego niektóre podporządkowane obligacje taniały w tym tygodniu nawet do 35-40 proc. nominału.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Sadrak, Obligacje.pl

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu