Wielka plama śmieci

Barbara Warpechowska
opublikowano: 2018-01-18 22:00
zaktualizowano: 2018-01-18 19:02

W północnej części Oceanu Spokojnego, między Kalifornią a Hawajami, unosi się prawie 3,5 mln ton plastiku. Wielka pacyficzna plama śmieci rozmiarami przypomina Francję.

Większość śmieci to materiały fotodegradowalne. Pod wpływem światła słonecznego rozpadają się na pył, który miesza się z wodą, tworząc gęstą zawiesinę. W tych warunkach zaczynają się rozwijać bakterie. Wielką pacyficzną plamę śmieci odkrył w 1997 r. żeglarz i oceanograf Charles Moore, choć badacze już wcześniej podejrzewali jej istnienie. Utworzyły ją morskie prądy występujące w tej części oceanu.

Te ogromne wiry potrafią przenosić na ogromne odległości plankton, wodorosty, a także to, co trafia do morskich wód. To jeden z najbardziej spektakularnych przykładów zaśmiecenia wód na naszej planecie. Dlatego jesienią 2017 r. przygotowano kampanię na rzecz uznania plamy śmieci za oddzielny kraj. Stoją za nią Plastic Oceans Foundation — organizacja działająca na rzecz ochrony środowiska — i LADbible. Chcą, by Organizacja Narodów Zjednoczonych uznała plamę śmieci za nowe państwo. Miałoby się nazywać Trash Isles: Wyspy Śmieciowe. Petycję podpisało już ponad 100 tysięcy osób. Pierwszym honorowym obywatelem kraju został Al Gore, były wiceprezydent Stanów Zjednoczonych, który od lat udziela poparcia akcjom środowiskowym.

Możesz zainteresować się również: