Wielka rewolucja w CCC

Obuwniczy gigant przebudowuje firmę i salony. Zapowiada, że ruszy z kopyta. Pierwsze efekty już widać

— Jeżeli w tym roku poprawiliśmy sprzedaż w sklepach porównywalnych o kilkanaście procent [w Polsce w pierwszym półroczu o 12,9 proc. — red.], to znaczy, że za poprzedni rok należy mnie zwolnić, bo nie robiłem wystarczająco dużo — żartuje Dariusz Miłek, prezes CCC.

BAZOWY MODEL:
Zobacz więcej

BAZOWY MODEL:

Pierwszy sklep według nowego konceptu grupy CCC, którą zarządza Dariusz Miłek, ruszył w czerwcu tego roku w Lubinie. Ma być bazowym modelem do ekspansji CCC na obecnych i nowych rynkach. Jest bardziej przestronny i nowoczesny, na witrynach oraz wewnątrz posiada ekrany LED. Marek Wiśniewski

Pole do usprawnień

Zapowiada wielkie zmiany i dalszy rozwój. — Jesteśmy w stanie dalej poprawiać sprzedaż w tych samych placówkach, jeśli nie o kilkanaście, to na pewno o wysokie kilka procent rocznie. Wraz z nowymi członkami zarządu rozpoczęliśmy wielkie zmiany w środku firmy — dotyczą one m.in. zarządzania i organizacji logistyki w sklepach. Inwestujemy bardzo dużo i czasu, i pieniędzy w cyfrową transformację CCC — wzmacniamy zespoły i systemy informatyczne — systemy zarządcze, dla logistyki,

e-commerce, CRM itd. Dzisiaj efektów tych prac jeszcze w całości nie widać, ale dadzą i większą sprzedaż, i duże oszczędności — twierdzi szef obuwniczej grupy. Pod koniec zeszłego roku do zarządu CCC dołączyli byli menedżerowie m.in. Inditeksu i Volkswagena.

— Choć jesteśmy liderem rynkowym, to nie jesteśmy jeszcze mistrzem w sprzedaży z metra powierzchni salonu, ale będziemy. Jesteśmy w stanie osiągnąć 1 tys. zł z metra kwadratowego miesięcznie, dziś w Polsce jest to około 800 zł. Poza zmianami w samej organizacji jest to też kwestia zmiany formatu sklepów. Przykładowo: dotychczasowy układ powoduje, że duża część klientów dochodzi tylko do poziomu kasy zlokalizowanej blisko wejścia, nie widząc reszty sklepu.

Nie mamy wystarczająco dobrego podziału na kategorie i odpowiedniej komunikacji z klientem w sklepie. To wszystko też zmieniamy. Salony będą miały nie 500 mkw., jak do tej pory, ale 1000 mkw. Wszystko będzie spójne, przejrzyste, uporządkowane. W większym sklepie rozszerzamy asortyment — dokładamy m.in. w większych ilościach obuwie sportowe, które jest w trendzie, a my mamy tutaj co nadrobić, i nadrobimy. Widzimy naprawdę duże pole do usprawnień — mówi Dariusz Miłek.

Wzmacniana będzie sprzedaż przez internet, odpowiadająca obecnie za prawie 15 proc. obrotu. CCC jest większościowym akcjonariuszem eobuwie.pl (ma 75 proc. akcji). — Na początku 2019 r. będziemy gotowi, żeby wystartować z e-commerce CCC w Polsce, potem dołączymy do niej wszystkie inne kraje — twierdzi szef CCC. Zapewnia, że nie będzie to kanibalizacja eobuwie.pl, które ma w ofercie prawie 500 marek.

Lider „10”

Reorganizacja oznacza jednocześnie przystopowanie z ekspansją do kolejnych krajów i koncentrację na dotychczasowych rynkach. — W ciągu dwóch lat chcemy być liderem na 10 rynkach Europy Środkowej. Dziś pierwsze miejsce zajmujemy w Polsce, a do tej pozycji blisko nam na Węgrzech, w Czechach i Słowacji. Do tego dojdą Rumunia, Słowenia, Chorwacja, Bułgaria, Serbia i jeszcze jeden rynek. W części z nich do pozycji numer jeden wystarczy nam po kilkadziesiąt sklepów, bo to małe rynki — mówi Dariusz Miłek.

Do tego będzie potrzebne otwieranie 100 salonów rocznie. Nowo uruchamiane będą miały większy format. Powinno to dać wzrost przychodów o około 1 mld zł w skali roku. Obecne wyniki spółki obniżają nierentowne sieci w Austrii i Niemczech. W tej pierwszej CCC wychodzi na prostą.

— Tu uzyskamy rentowność w 2019 r. i będziemy dokładać rocznie po 10 sklepów, aż będzie ich około 80. Na koniec tego roku będzie ich 50. W przypadku Niemiec sytuacja jest trudniejsza. Mamy problemy z rozpoznawalnością marki, dokładnie taki, jaki niemiecka konkurencja na naszym rynku. Nie otwieramy kolejnych placówek, dopóki sytuacja się nie poprawi. Widzimy tam wzrost sprzedaży z metra kwadratowego, ale poziom 5 proc. nas nie zadowala — mówi Dariusz Miłek.

CCC zapowiadało na jesień emisję obligacji o wartości około 100 mln EUR. Ostatecznej decyzji nie ma. — Pojawiło się z ryzyko prawne, związane z tzw. podatkiem u źródła, i nie znaleźliśmy na razie dobrego rozwiązania w tej sprawie. Prowadzimy analizy — dodaje prezes obuwniczej grupy. To, na co skarżą się detaliści w Polsce, czyli potencjalny zakaz handlu w niedzielę, nie martwi Dariusza Miłka.

— Przerobiliśmy to na Węgrzech. Co się stanie, jak taki zakaz będzie w Polsce? Spadną mi koszty pracownicze o 20 proc., a konsumenci zamiast kupować u mnie w niedzielę, kupią w pozostałe dni tygodnia albo w internecie. Widzę wręcz oszczędności w takim rozwiązaniu — przekonuje szef CCC.

OKIEM ANALITYKA

Korzystne perspektywy

KONRAD KSIĘŻOPOLSKI

analityk Haitong Banku

Spółka jest w dobrym momencie, jest rozpędzona i korzysta ze sprzyjającego otoczenia biznesowego. Polski konsument zyskuje na sile, zarabia coraz więcej, ma 500+ w kieszeni. Jednocześnie CCC popracowało mocno nad marketingiem, poprawiło komunikację, postawiło na bardziej modową kolekcję, a ponadto asortyment pozostał atrakcyjny cenowo. W efekcie więc klienci kupują częściej. Za główny cel spółka postawiła sobie zwiększenie udziału rynkowego, robi to skutecznie, zwiększając sprzedaż porównywalną (w Polsce było to 12,9 proc. w pierwszym półroczu, a w skali całej grupy 9,6 proc.), ale kosztem marży (która spadła w pierwszym półroczu o 1,8 pkt. proc.). Dynamikę wyników poprawia dodatkowo eobuwie.pl. Perspektywy na kolejne miesiące są korzystne, ponadto spółce będzie sprzyjać kurs dolara.

Ciekawe ruchy

PIOTR BOGUSZ

analityk Domu Maklerskiego mBanku

Nowy format sklepów stwarza potencjał do poprawy sprzedaży porównywalnej. Niektóre placówki nawet o dwukrotnie większej powierzchni utrzymują sprzedaż z metra na poprzednim poziomie. Większy sklep rodzi oszczędności, chociażby w zakresie kosztów wynagrodzeń. Ciekawy jest też ruch z poszerzeniem zarządu i otwarciem biura w Warszawie — daje to szansę na ściągnięcie doświadczonych pracowników, którzy mogli nie chcieć przenieść się do Polkowic. Zapowiadane przystopowanie rozwoju zagranicznego i koncentracja na przeprowadzeniu zmian, nim spółka ponownie ruszy z ekspansją, jest działaniem, które świadczy o tym, jak duży potencjał do poprawy mają jeszcze sklepy działające na obecnych rynkach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wielka rewolucja w CCC