Eskalacja napięcia militarnego w Iranie zmusiła graczy rynkowych do gwałtownej rewizji ryzyka, skutkując odpływem kapitału o wartości 11 miliardów dolarów w ciągu zaledwie jednego tygodnia. Nagła zmiana nastrojów kładzie kres dominującej dotychczas strategii „Sprzedaj Amerykę, Kup Azję”, przypominając inwestorom, że w dobie geopolitycznego chaosu bezpieczeństwo ma wyższą cenę niż potencjalne zyski z sektora chipów.
Rekordowe odpływy i załamanie regionalnych indeksów
Największy ciężar rynkowej korekty spadł na kraje kluczowe dla globalnego łańcucha dostaw elektroniki, gdzie odwrót zagranicznego kapitału przybrał niemal paniczne rozmiary. Z samego Tajwanu inwestorzy wycofali rekordowe 7,9 miliarda dolarów, podczas gdy rynek południowokoreański skurczył się o 1,6 miliarda dolarów, a Indie odnotowały odpływ rzędu 1,3 miliarda dolarów. Tak masowa skala wyprzedaży doprowadziła do historycznych spadków, w tym rekordowej jednodniowej przeceny koreańskiego indeksu Kospi (o ponad 12 proc.), co wymusiło na niektórych rynkach wielokrotne wstrzymywanie handlu. Indeks MSCI Asia Pacific stracił w bieżącym tygodniu ponad 6 proc., co stanowi jego najgorszy wynik od blisko sześciu lat i najgłębszy spadek względem amerykańskiego wskaźnika S&P 500 od kwietnia 2025 roku.
Koniec ery optymizmu pod znakiem sztucznej inteligencji
Obecna sytuacja na Bliskim Wschodzie brutalnie zweryfikowała jedną z najbardziej dochodowych strategii ostatnich miesięcy, opartą na rotacji kapitału z drogich akcji amerykańskich w stronę Azji. Inwestorzy budowali swoje portfele w oparciu o nadzieję na słabszy kurs dolara, wygasającą inflację oraz potężny popyt na akcje spółek produkujących półprzewodniki, napędzany przez rewolucję w obszarze sztucznej inteligencji. Zaostrzenie konfliktu z udziałem Iranu całkowicie podważyło te fundamenty.
Dolar i ropa naftowa jako nowe wyznaczniki ryzyka
Głównym czynnikiem napędzającym obecny eksodus kapitału jest obawa przed długofalowym umocnieniem amerykańskiej waluty oraz powrotem presji inflacyjnej wywołanej wzrostem cen surowców energetycznych. Eksperci rynkowi podkreślają, że zaostrzenie sytuacji w Iranie promuje dolara jako aktywo o najwyższym stopniu bezpieczeństwa, co stoi w sprzeczności z prognozami, na których opierały się wzrosty w pierwszej połowie 2026 roku. Dodatkowo widmo droższej ropy naftowej sprawia, że rynki ponownie oceniają prawdopodobieństwo utrzymania wysokich stóp procentowych przez dłuższy czas.
