Wierzyciele decydują o GSG

Katarzyna Jaźwińska
18-07-2003, 00:00

24 lipca wierzyciele Grupy Stoczni Gdynia zdecydują, czy zgadzają się na restrukturyzację zobowiązań. Od tego zależy wdrożenie programu naprawczego, obejmującego m.in. zwolnienia pracowników.

Grupa Stoczni Gdynia (GSG), by móc rozpocząć realizację programu restrukturyzacji, musi spełnić jeden warunek.

— Jest nim zgoda wierzycieli na restrukturyzację zobowiązań. Do 23 lipca czekamy na listy od wierzycieli. 24 lipca nastąpi ich otwarcie i wówczas poznamy ich decyzję — mówi Włodzimierz Ziółkowski, prezes Stoczni Gdynia.

Decyzja miała być tydzień wcześniej.

— Kredyt Bank nie zdążył jednak z przygotowaniem wszystkich dokumentów. Stąd opóźnienie — dodaje Dariusz Adamski, szef Solidarności i członek rady nadzorczej stoczni.

Stocznia proponuje wierzycielom spłatę całości zobowiązań, ale bez odsetek. Liczy także na odroczenie płatności i rozłożenie ich na raty.

Zobowiązania spółki wobec wierzycieli handlowych sięgają około 400 mln zł, a w sumie są, niestety, mniej więcej dwa razy wyższe.

Wierzyciele na razie nie chcą wypowiadać się, czy zaakceptują propozycje.

— Analizujemy projekt otrzymany ze stoczni. Informacji możemy udzielić nie wcześniej niż 22 lipca — mówi Bolesław Januszkiewicz, rzecznik zakładów Hipolit Cegielski Poznań.

Nie ma jednak obaw, że wierzyciele nie zgodzą się na stoczniowy układ — by był on ważny, „tak” muszą powiedzieć firmy reprezentujące przynajmniej połowę wierzytelności. Wiele wskazuje na to, że tak się stanie. Byłoby dziwne, gdyby Cegielski (główny kontrahent) i Kredyt Bank (akcjonariusz GSG) zagłosowali przeciwko.

Włodzimierz Ziółkowski podkreśla, że zgoda na układ jest zielonym światłem dla realizacji programu naprawczego.

Zgodnie z nim spółka planuje pozyskanie 800 mln zł gwarancji na kredyty, dokapitalizowanie i emisję obligacji oraz cięcia kosztów. Obniżanie ich wiąże się też z redukcją zatrudnienia.

— Przewidziana jest redukcja zatrudnienia o 1,7 tys. osób. Wielu pracowników przejdzie do spółek. Około 400 osób objętych jest zaś zwolnieniami grupowymi. Dziś mamy kolejne spotkanie w sprawie zwolnienia 223 pracowników — dodaje Dariusz Adamski.

Stocznia na koniec 2002 r. zatrudniała 7,67 tys. osób.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Jaźwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wierzyciele decydują o GSG