Wieża wyrasta z fal

Bartłomiej Rabij
opublikowano: 2008-07-15 00:00

Trójmiasto czeka architektoniczna rewolucja.Inwestorzy planują budowę wieżowców mierzących po 100 czy 200 metrów.

Sea Towers to pierwsze drapacze chmur nad polskim Bałtykiem

Trójmiasto czeka architektoniczna rewolucja.Inwestorzy planują budowę wieżowców mierzących po 100 czy 200 metrów.

Najdłuższy między Odrą a Bugiem blok mieszkalny mieści się w gdańskiej dzielnicy Przymorze. Ten PRL-owski potworek, zwany falowcem, ma 850 metrów długości. Gdyby go postawić, byłby jednym z najwyższych budynków świata.

Dziś jednak inwestycje idą wzwyż, a nie wszerz. Powstający w Gdyni kompleks Sea Towers będzie pierwszym z planowanych wysokościowców, które lada chwila zaczną górować nad Zatoką Bałtycką. Dwie wieże stawiane przez Invest-Komfort mają mieć 91 i 116 metrów — odpowiednio 25 i 35 kondygnacji. 22-metrowy szczyt, który zostanie umocowany na wyższej budowli, uczyni ją najwyższą w Trójmieście. Przynajmniej dopóki gdyńska firma Hossa nie wybuduje na Przymorzu Big Boy Buildingu, który mierzyć będzie aż… 202 metry.

Cena za widok

Do wybudowania gdyńskiego giganta zużyto 3,4 tys. ton stali, a betonu aż 42 tys. metrów sześc. Według inżynierów z Invest-Komfortu całość waży 130 tys. ton. W dwóch wieżach znalazły się 264 lokale, część handlowo-usługowa, widok na Zatokę Gdańską, Półwysep Helski, a u podnóża marina dla motorówek i jachtów. Sea Towers to 21,2 tysiąca metrów kwadratowych mieszkań, 6 tysięcy metrów kwadratowych biur, taras widokowy na szczycie wieżowca.

W zależności od tego, czy zdecydujemy się na jedno ze 250 mieszkań i apartamentów, czy może raczej na któryś z 14 penthouse’ów, ceny zaczynają się już od skromnych… 12 tys. zł, a kończą na blisko 25 tys. zł.

Wszystko zależy od tego, gdzie usytuowane jest mieszkanie. Jeśli chcemy nasłonecznione i z widokiem na morze trzypokojowe lokum, to metr może kosztować nawet i 24,9 tys. zł. Dodatkowo trzeba zapłacić za jedno z 405 miejsc parkingowych (43,9 tys zł), pomieszczenie gospodarcze (3,7 tys. zł za mkw., a także taras czy loggię (3-4,5 tys. zł za mkw.).

— Dotąd sprzedaliśmy 70 proc. lokali. Wolnych jest jeszcze 80. Planujemy oddanie budynku do użytku 28 lutego przyszłego roku. Najwięcej zapłacą nabywcy penthouse’ów. Nawet ponad 1,5 mln euro. Najniższa cena za metr kwadratowy dotyczy lokali bez widoku na morze — wyjaśnia Piotr Tarkowski z Invest-Komfortu.

Dom jak hotel

Gdyńskie budynki oferują dodatkowe atrakcje. Fitness club, basen, salon masażu, fryzjer. Nie wychodząc z budynku, możemy się odziać, odświeżyć, poćwiczyć, najeść i jeszcze załatwić interesy w banku.

— Sea Towers oferować będzie usługi typowe dla hotelu, a więc np. sprzątanie apartamentów, możliwość korzystania z serwisu pralniczego, telefoniczne budzenie, dostawę prasy i pieczywa. Dzieci będzie można pozostawić pod opieką wykwalifikowanych wychowawców. Trzy dolne kondygnacje przeznaczono na zaplecze techniczne i parkingowe obiektu, a w wyodrębnionej strefie także na usługi, handel i rekreację — mówi Piotr Tarkowski.

Na glinianej podstawie

Ogromny Sea Towers stanął w miejscu, gdzie jeszcze 80 lat temu były nadmorskie mokradła. Dopiero w latach 30. teren osuszono i utwardzono. Przedwojenni inżynierowie, przemieniający wówczas rybacką wioskę w polskie „okno na świat”, zapewne nie przewidywali, iż na tym terenie kiedyś wespną się ku niebu wysokościowce.

Przez 60 lat po wojnie działał tu dalekomorski port rybacki. Tereny pirsu należą do Dalmoru, który od lat boryka się z trudnościami finansowymi. Jednak firma ma prawdziwy skarb — 40 hektarów wzdłuż linii brzegowej. Dziś deweloperzy właśnie w takich rejonach chcą stawiać budynki. Mogą bowiem tutaj zaoferować nie tylko wspaniały widok na morze, lecz także przeznaczyć spore przestrzenie na parkingi czy tereny rekreacyjne.

Jak zapowiedział niedawno minister skarbu Aleksander Grad, w 2011 roku Dalmor ma zostać sprywatyzowany, a w zasadzie skomunalizowany. Ostrzy sobie bowiem zęby na przedsiębiorstwo urząd miejski w Gdyni. 19 hektarów terenów w centrum miasta niektórzy fachowcy od nieruchomości wyceniają nawet na kilkaset milionów złotych.

Plan zagospodarowania przestrzennego dla tego rejonu pojawi się dopiero w przyszłym roku. To w dużej mierze od niego zależy, czy już niedługo w centrum Gdyni wyrośnie kolejny efektowny obiekt z betonu i stali.

300

Tyle milionów złotych ma kosztować najwyższy na północy Polski wieżowiec Big Boy Building. Postawi go firma Hossa z Gdyni. Budynek

będzie mieć 51 kondygnacji.

Bartłomiej Rabij