
Tylko
w ostatnim miesiącu WIG20 stracił aż 14,7 proc. w dolarach. To stawia go na
pierwszym, niechlubnym, miejscu najbardziej spadających indeksów. Tuż za nim
uplasował się wielki przegrany Shanghai Composite. Mocno straciły japońskie blue
chipy, które do szczytu odrobiły 8,1 proc. ze straconych 18,8 proc. Wśród mocnej
czerwieni pojawia się nieśmiała zieleń. To DJIA, który w ostatnim miesiącu
zyskał 1,5 proc.
W przeciągu trzech ostatnich miesięcy znów cierpi Shanghai Composite, który wydaje się nie mieć żadnej recepty na powrót do poziomów z 16 października 2007. Ten okres można uznać za dość spokojny jeżeli chodzi o spadki nad Wisłą. WIG20 komponuje się ze swoim wynikiem w kilkunasto procentowe straty indeksów europejskich .
Droga WIG20 do szczytu z końca października jest jeszcze dalsza w ujęciu
złotówkowym, czyli tym, które interesuje polskich inwestorów. Wskaźnik blue
chips stracił w tym okresie ponad 33 proc., więc musi zyskać 50 proc., by
dogonić szczyty. Kiedy i czy do tego dojdzie?