WIG20 ma przed sobą daleką drogę

JO
opublikowano: 2008-09-03 14:21

Z głównych światowych indeksów tylko chiński Shanghai Composite dzieli od szczytów hossy więcej niż nasz WIG20. Dotyczy to zarówno bezwzględnego, jak i dolarowego ujęcia zmian indeksów.


Tylko w ostatnim miesiącu WIG20 stracił aż 14,7 proc. w dolarach. To stawia go na pierwszym, niechlubnym, miejscu najbardziej spadających indeksów. Tuż za nim uplasował się wielki przegrany Shanghai Composite. Mocno straciły japońskie blue chipy, które do szczytu odrobiły 8,1 proc. ze straconych 18,8 proc. Wśród mocnej czerwieni pojawia się nieśmiała zieleń. To DJIA, który w ostatnim miesiącu zyskał 1,5 proc.

W przeciągu trzech ostatnich miesięcy znów cierpi Shanghai Composite, który wydaje się nie mieć żadnej recepty na powrót do poziomów z 16 października 2007. Ten okres można uznać za dość spokojny jeżeli chodzi o spadki nad Wisłą. WIG20 komponuje się ze swoim wynikiem w kilkunasto procentowe straty indeksów europejskich .

Droga WIG20 do szczytu z końca października jest jeszcze dalsza w ujęciu złotówkowym, czyli tym, które interesuje polskich inwestorów. Wskaźnik blue chips stracił w tym okresie ponad 33 proc., więc musi zyskać 50 proc., by dogonić szczyty. Kiedy i czy do tego dojdzie?