Czytasz dzięki

Wirus rozpędził Unisystem

opublikowano: 21-10-2020, 22:00

Pandemia zmusiła europejskie firmy do skrócenia łańcuchów dostaw. Korzysta na tym firma z Gdańska.

W ciągu trzech kwartałów 2020 r. przychody specjalizującej się w dystrybucji, produkcji i montażu ekranów dotykowych spółki Unisystem wrosły w ujęciu rocznym o ponad 6 proc., z 51 mln zł do 54,2 mln zł. Pomogła pandemia.

— W 2019 r. podjęliśmy strategiczną decyzję o rozpoczęciu produkcji dostosowanych do wymagań klienta, kompletnych urządzeń do wizualizacji informacji. Do tego momentu zajmowaliśmy się, oprócz dystrybucji, dostarczaniem rozwiązań technologicznych bazujących na wyświetlaczach. Projektowanie i tworzenie niestandardowych urządzeń na życzenie zamawiającego okazało się strzałem w dziesiątkę, a pandemia pozytywnie zweryfikowała nasz pomysł — mówi Kamil Kozłowski, wiceprezes Unisystemu.

Spółka ma jeden z największych w Europie magazynów z wyświetlaczami, co daje możliwość szybkiej realizacji zleceń. Pomogło jej to pozyskać klientów z całego świata, szczególnie w czasie pandemii, która spowodowała problemy z ciągłością łańcuchów dostaw z Dalekiego Wschodu. Wiele firm musiało poszerzyć bazy dostawców ograniczone do firm z jednego kraju lub jednej części świata.

Unisystem zdobył nowego klienta — szwajcarską firmę rozwijającą systemy automatyzacji obsługi budynków.

— W trakcie analizy dokumentacji dostarczonej przez klienta nasi specjaliści dostrzegli kilka obszarów, które można było udoskonalić, by poprawić funkcjonowanie urządzenia. Zmodyfikowany i zaakceptowany przez klienta projekt był podstawą stworzenia prototypu, który został następnie poddany testom. W porównaniu z konkurencją nasze rozwiązanie okazało się najlepsze i najbardziej wydajne. Ruszyła produkcja — opowiada Kamil Kozłowski.

Szwajcarzy jeszcze do niedawna zlecali produkcję urządzeń w Chinach. O nawiązaniu kooperacji z dostawcą europejskim zadecydowały przede wszystkim względy logistyczne, w tym problemy z reklamacjami towarów w Państwie Środka.

— Szwajcarska firma nie jest pierwszym klientem Unisystemu, który zdecydował się na przeniesienie produkcji z powrotem do Europy. Pandemia koronawirusa może sprawić, że kolejne firmy podejmą podobne decyzje — dodaje Kamil Kozłowski.

Wtóruje mu Tomasz Sączek, ekspert ds. łańcuchów dostaw i dyrektor zarządzający IPP Polska.

— Obecna sytuacja wymusiła wiele zmian w łańcuchach dostaw. Chodzi przede wszystkim o ich skracanie oraz dbałośćo większą elastyczność i transparentność. Sytuacje kryzysowe mogą okazać się szansą dla wielu firm, czego przykładem jest Unisystem. Efektywna, a zarazem elastyczna logistyka jest kluczem do sukcesu. Firmy z Zachodniej Europy to doceniają — mówi Tomasz Sączek.

Zatrudniający 58 osób Unisystem specjalizuje się w dostarczaniu wyświetlaczy, paneli dotykowych, komputerów przemysłowych oraz produkcji i montażu modułów i urządzeń według specyfikacji klienta. To obiecująca nisza. Tylko rynek Human Machine Interface (HMI), czyli m.in. ekranów dotykowych, jest wart ponad 4 mld USD. Według przewidywań w ciągu pięciu lat jego wartość zwiększy się do 5,6 mld USD, przy średniorocznym tempie wzrostu na poziomie 5,2 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane