Wizerunek firmy trzeba chronić

Magdalena Krukowska
opublikowano: 2005-01-17 00:00

Sytuacja kryzysowa może poważnie zagrozić reputacji firmy.

Jutro w hotelu Sheraton w Warszawie odbędzie się seminarium „Informacja w kryzysie, czyli być albo nie być dla firmy — na czym poległy największe korporacje?” Spotkanie, organizowane przez Spin Communications oraz „Puls Biznesu”, poświęcone będzie tematyce kryzysów medialnych, metodom zapobiegania sytuacjom kryzysowym oraz sposobom zarządzania informacją w kryzysie. Skierowane jest ono do prezesów zarządów, członków zarządów odpowiedzialnych za komunikację i sprawy korporacyjne oraz dyrektorów pionów korporacyjnych i rzeczników prasowych dużych przedsiębiorstw.

Wzajemne zależności

Gościem specjalnym konferencji będzie Michael Regester, dyrektor w Regester Larkin Ltd, międzynarodowy autorytet w dziedzinie zarządzania ryzykiem oraz sytuacją kryzysową. Twierdzi on m.in., że efektywna komunikacja firmy w czasie kryzysu pomaga w zażegnaniu konfliktów i utrzymaniu dobrych relacji z otoczeniem, które mają wpływ na jej dobrą reputację. Wszelkie zagrożenia dla reputacji mogą bowiem w bardzo krótkim czasie zniszczyć wizerunek firmy lub markę, w które inwestowano przez lata. Muszą być zatem odpowiednio wcześnie przewidziane, aby można było im zapobiec. Wiele międzynarodowych korporacji upadło bądź pogorszyło swoje wyniki właśnie dlatego, że nie doceniły wpływu nieprzyjaznej opinii publicznej.

Nie tracić klienta

Zdaniem Michaela Regestera, tradycyjne modele zarządzania tracą skuteczność, ponieważ nie uwzględniają decydującego w dzisiejszych czasach czynnika, jakim jest lojalność i zaufanie klientów, inwestorów i pracowników. Kadra menedżerska powinna zatem zmienić sposób myślenia i działania. Po pierwsze — poprzez uznanie reputacji jako tematu istotnego podczas posiedzeń zarządu i konferencji prasowych, po drugie — poprzez przyjęcie spójnego podejścia do zarządzania reputacją w całej firmie. Podobnie, jak mierzy się, analizuje i zarządza tradycyjnym ryzykiem operacyjnym.