Wolą iść do dentysty niż słuchać banku

opublikowano: 12-03-2014, 17:30

Trzy czwarte młodych Amerykanów wolałoby raczej pójść do dentysty niż wysłuchać co bank ma im do powiedzenia. Wolą posłuchać firm technologicznych i generalnie uważają, że za 5 lat nie będą potrzebować banku.

Kogo nie irytuje telefon z bankowego call centre z kusząca propozycją zaciągnięcia kredytu, wykonany w godzinach wczesnoporannych, lub wieczorem? Jeśli tak, nie jesteś sam, inni czują podobnie.

fot. Bloomberg
fot. Bloomberg
None
None

W USA młodzi ludzie z pokolenia Millennium, roczniki 1981-2000 wolą dentystę niż posłuchać telefonu z call centre. Tak odpowiedziało trzy czwarte ankietowanych w trwającym trzy lata badaniu Viacom, w którym mierzony był stosunek osób w tej grupie wiekowej do 16 różnych branż. Cztery największe amerykańskie banki znalazły się w grupie 10 najmniej lubianych marek. Ponad połowa ankietowanych uważa, że oferta banków  niczym nie różni się od siebie i co trzeci jest otwarty na przeniesienie rachunku w ciągu 90 dni.

Dwie trzecie uważa, że w ciągu pięciu lat sposób płatności zupełnie się zmieni, a co trzeci sądzi, że za pięć lat w ogóle nie będzie potrzebować banku, spodziewając się, że zastąpią je firmy technologiczne. Prawie połowa liczy na start upy, a trzy czwarte chętniej przyjęłoby ciekawą ofertę od Amazona, Google, Paypala, Apple, czy Square niż od swojego banku.

 Czytaj też na stronie bloga Obiektywnie o finansach i na fejsbuku twarogofinansach

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: eugeniusz twaróg

Polecane