Wracają tureckie kłopoty Elektrimu

Agnieszka Berger
22-09-2008, 00:00

Skarb ma nowy argument w sporze ze spółką o wierzytelność z lat osiemdziesiątych. W grze jest ponad 0,5 mld zł.

Skarb ma nowy argument w sporze ze spółką o wierzytelność z lat osiemdziesiątych. W grze jest ponad 0,5 mld zł.

Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) nie rezygnuje z prób odzyskania od Elektrimu starego długu związanego z tzw. kontraktami tureckimi spółki. Wierzytelność, która wraz z odsetkami przekracza 556 mln zł, znalazła się na liście przygotowanej przez zarządcę masy upadłości Elektrimu, ale nie została uznana przez sąd. Resort złożył odwołanie, a kilka dni temu zyskał nowy argument w walce o odzyskanie długu.

Przypomnijmy, że turecka wierzytelność, której kwota główna to niespełna 96 mln USD, ciągnie się za Elektrimem jeszcze od lat osiemdziesiątych, a więc dwie dekady. Powstała, gdy spółka była jeszcze firmą państwową, w związku z niedoszłymi inwestycjami budowlanymi Elektrimu w Turcji. Jej wspólnikiem w niezrealizowanym przedsięwzięciu była lokalna firma nieciesząca się dobrą reputacją. W związku z długiem w 1991 r. Elektrim podpisał ze skarbem państwa umowę restrukturyzacyjną. Miał wyegzekwować należności od tureckich kontrahentów i rozliczyć się ze skarbem państwa. Dwa lata później zmieniono ją porozumieniem i… zapomniano o sprawie na długie lata. Dopiero w 2006 r. sąd polubowny przy Krajowej Izbie Gospodarczej wydał rozstrzygnięcie w sprawie sporu o wierzytelność. Zajął się sprawą z powództwa skarbu państwa, jednak werdykt był korzystny dla Elektrimu. Skarb był oburzony, bo arbitraż nie uwzględnił wielu przedstawionych przez niego dowodów. Resort zaskarżył wyrok do sądu okręgowego. I wygrał. Sąd potwierdził, że arbitraż nie zadbał o wyjaśnienie "wszelkich okoliczności sprawy". Od wyroku, który zapadł w 2007 r., Elektrim oczywiście złożył apelację. W ubiegłym tygodniu sąd rozstrzygnął sprawę — na pierwszy rzut oka: na korzyść Elektrimu — uchylając wyrok sądu okręgowego. Jednak uzasadnienie zaskoczyło wszystkich zainteresowanych, a dla skarbu, mimo przegranej, może stać się argumentem w walce o odzyskanie ponad 0,5 mld zł. Sąd uznał, że wydany przed dwoma laty, korzystny dla Elektrimu wyrok sądu polubownego nie może być stosowany wobec spółki w upadłości. Tymczasem wierzytelność, do której rości sobie prawa skarb państwa, nie znalazła się na liście długów uznanych przez sąd właśnie ze względu na rozstrzygnięcie arbitrażu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wracają tureckie kłopoty Elektrimu