Wrocław drożeje w oczach

Waldemar Oleksiak
opublikowano: 2006-12-12 00:00

Wrocław to — po Warszawie i Krakowie — kolejne miasto, w którym dynamicznie rozwija się rynek nieruchomości. Stolica Dolnego Śląska przyciąga nie tylko zauroczonych Starym Miastem turystów, ale również inwestorów, którzy widzą w tym mieście duży potencjał rozwojowy — zarówno w segmencie nieruchomości komercyjnych, jak i mieszkaniowych. Zalety Wrocławia? Duża liczba mieszkańców zarówno miasta — ponad 630 tys. (czwarte miejsce w Polsce), jak i całego regionu — prawie 3 mln, wysoki poziom ich wykształcenia, znaczny napływ inwestycji zagranicznych tworzących nowe miejsca pracy, doskonałe położenie w centrum Europy i dobra komunikacja z zachodnią Europą.

Jeszcze w 2005 r. stopa bezrobocia we Wrocławiu wynosiła 13 proc., zaś liczba mieszkań oddanych do użytku przekroczyła 2 tys. Miało to wpływ na sytuację w roku bieżącym. Ceny mieszkań zaczęły rosnąć i w dodatku wzrost ten ulegał przyspieszeniu. Jeszcze w połowie 2006 r. średnia cena mieszkania w nowych inwestycjach oscylowała w granicach 4,5 tys. zł/mkw., zaś jesienią przekroczyła 6 tys. zł, podobnie jak na rynku krakowskim. To skutek niskiej podaży przy jednoczesnym rosnącym popycie. Wrocławski oddział firmy Emmerson odnotowuje zwiększone zainteresowanie tamtejszym rynkiem ze strony inwestorów zagranicznych, szukających korzystnej lokaty kapitału. Miasto jest coraz bardziej zauważane za granicą, między innymi dzięki intensywnej promocji.

W ostatnim pięcioleciu ceny mieszkań w niektórych dzielnicach Wrocławia wzrosły prawie dwukrotnie. Największy wzrost — poza centrum — notuje się w dzielnicy Krzyki, która ma opinię prestiżowej. Tam jest również realizowanych wiele inwestycji mieszkaniowych. Dzielnicą budzącą zainteresowanie inwestorów jest też Fabryczna, m.in. z osiedlem Muchobór Wielki. Według danych firmy Emmerson, w najbardziej prestiżowych lokalizacjach Wrocławia ceny apartamentów w budynkach o wysokim standardzie przekraczają 10 tys. zł za mkw. Na spektakularną inwestycję w skali całego kraju zapowiada się Sky Tower, który ma powstać na miejscu zburzonego biurowca Poltegoru. Budynek jest reklamowany jako najwyższy apartamentowiec w Polsce (50 pięter, 203 m wysokości), w którym znajdzie się 700 mieszkań. Ma też pełnić wiele innych funkcji, nie tylko mieszkaniowe.

W mieście rozwijają się także inne segmenty rynku nieruchomości. Obecnie realizowane są jednocześnie cztery duże centra handlowe: Pasaż Grunwaldzki, Arkady Wrocławskie, Plac Bema i Justin Center. Są to wielofunkcyjne galerie trzeciej generacji, mieszczące nie tylko hipermarkety i sklepy, ale również pełniące funkcje rozrywkowe i kulturalne. Jedną z najnowszych inwestycji w centrum Wrocławia jest Justin Center, wielofunkcyjny kompleks przy pl. Dominikańskim, składający się z części mieszkaniowej, handlowej i hotelowej. W obiekcie tym znajdzie się m.in. 210 luksusowych apartamentów, ponad 3 tys. mkw. powierzchni handlowo-usługowej, a także część hotelowa. Projekt architektoniczny Justin Center to jeden z przykładów umiejętnego wkomponowania nowoczesnego obiektu w zabytkową, historyczną zabudowę. We Wrocławiu jest kilka przykładów takiego udanego połączenia starego z nowym.

W ścisłym centrum miasta, w niewielkiej odległości od wspaniałego wrocławskiego rynku, znajdują się kwartały bardzo zaniedbanych domów, które w perspektywie mogą zamienić się w piękne kamienice i luksusowe apartamentowce. To oczywiście jeden z możliwych trendów rozwojowych wrocławskiego rynku mieszkaniowego, obok inwestycji w dzielnicach położonych poza centrum.

Waldemar Oleksiak

analityk rynku nieruchomości Emmerson

Możesz zainteresować się również: