Wspólne mieszkanie nomadów

opublikowano: 04-03-2019, 22:00

Coliving — między hotelem, mieszkaniem i coworkingiem. Lubiany przez singli, nim się ustabilizują.

Wspólne zamieszkiwanie jest dobrym pomysłem dla młodych mobilnych profesjonalistów, którzy skłonni są zrezygnować z części prywatności, aby wynająć blisko pracy pokój z łazienką, a spotykać się w kuchni, salonie czy coworkingu z innymi mieszkańcami. Idea przypomina prywatne akademiki albo domy senioralne, tyle że wynajmowane głównie przez osoby zaczynające karierę zawodową, często zmieniające miasto i kraj.

Wejściem w niszę colivingową zainteresowani są m.in. inwestorzy budujący
obecnie w Polsce aparthotele i condohotele — mówi Przemysław Chimczak z think
co. — Real Estate Research Lab.
Zobacz więcej

DEWELOPERZY:

Wejściem w niszę colivingową zainteresowani są m.in. inwestorzy budujący obecnie w Polsce aparthotele i condohotele — mówi Przemysław Chimczak z think co. — Real Estate Research Lab. Fot. Krzysztof Koszewski

— Na bazie potwierdzonych inwestycji można powiedzieć, że trend już dotarł do Polski. Na warszawski Służewiec wchodzi fiński deweloper YIT i planuje budowę 1000 lokali w formie colivingu. Medici Living Group natomiast, niemiecka firma zarządzająca mieszkaniami colivingowymi, ma plany na całą Europę, a w Polsce chce zainwestować w coliving 805 mln zł, chodzi o kilkanaście budynków — mówi Przemysław Chimczak, architekt i współzałożyciel think co.

— Real Estate Research Lab, firmy doradczej na rynku nieruchomości elastycznych. YIT zapowiada, że jego budynek Smartti Mokotów zaoferuje nowocześnie urządzone i funkcjonalne jednostki mieszkalne w połączeniu z przestrzenią coworkingową oraz bogatą infrastrukturą towarzyszącą. Znajdą się w nim lokale usługowe, punkty gastronomiczne, dwie siłownie, jedna z nich na dachu, gdzie będzie też boisko do gry w piłkę. Nie zabraknie stref relaksacyjnych oraz czytelni, a na najwyższych kondygnacjach powstaną powierzchnie użytkowe.

— Smartti Mokotów to projekt skierowany do osób, dla których ważna jest przestrzeń do wspólnego spędzania czasu. To miejsce dla ludzi ceniących życie w kreatywnym środowisku, pozwalające komfortowo mieszkać i pracować — mówi Tomasz Konarski, prezes YIT w Polsce.

Co ciekawe, planowany przez YIT obiekt powstaje na warszawskim Mordorze, w miejscu, w którym Przemysław Chimczak zlokalizował swój architektoniczny projekt colivingu nagrodzony w 2018 r. w międzynarodowymkonkursie Archi-World Academy. Otoczony dzielnicą biurową plac jest wymarzonym miejscem dla tego typu najemcy.

— Inwestycje YIT i Medici zmieniły też ostrożne wcześniej podejście do colivingu polskich inwestorów. Wejściem w tę niszę zainteresowani są inwestorzy budujący w Polsce aparthotele i condohotele oraz deweloperzy posiadający działki usługowe, na których przestało być opłacalne postawienie biurowca — dodaje Przemysław Chimczak.

Charakterystyczne dla obiektów colivingowych są niewielkie lokale mieszkalne i duże przestrzenie wspólne, w których skupia się życie danej społeczności. Istotnym uzupełnieniem są liczne i różnorodne usługi, zapewniające w budynku lub w pobliżu wszystko, co ułatwia życie. Łatwo też sobie wyobrazić szybką transformację funkcji w zależności od zmieniających się potrzeb. W Londynie np. władze miasta postanowiły zdefiniować coliving. Przez ostatnich 10 lat powstało blisko 50 tys. miejsc w domach studenckich, z czego 70 proc. nie jest powiązanych z żadną uczelnią i w niedalekiej przyszłości mogą przestać pełnić

tę funkcję, więc ustalenie pewnych norm było niezbędne.

— Znane już PBSA (z ang. purpose built student accommodation) stało się podwaliną dla nowej kategorii PBSL (z ang. purpose built living space), szerszej, która zawiera w sobie wszystkie instytucjonalne formy współzamieszkiwania, w tym domy studenckie i domy senioralne, pod warunkiem zachowania określonych cech — tłumaczy Przemysław Chimczak.

Obiekty takie muszą mieć przynajmniej 50 miejsc noclegowych, a każde z nich musi rozmiarem i układem zapewniać funkcjonalność i komfort. Ich usytuowanie powinno być związane z miejscem pracy czy studiów oraz preferencjami, jak chcą spędzać czas poza domem mieszkańcy. W przypadku studentów ważna jest możliwość dotarcia do uczelni pieszo, dla młodych profesjonalistów znaczenie może mieć zagłębie biurowe, a dla domu seniora miejsce blisko zieleni i instytucji kultury. Jeżeli dana lokalizacja spełnia wszystkie trzy warunki, nietrudno wybudowany tam obiekt przekształcić z akademika na coliving czy z colivingu na dom senioralny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Berłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu