ROZMOWA Z... JAROSŁAWEM ŚWIĘCICKIM, PREZESEM SERWISU MORIZON, KTÓRY WPROWADZA NA RYNEK NIERUCHOMOŚCI USŁUGĘ ONE STOP SHOP

Na czym polega idea One stop shop?
To połączenie serwisu ofert nieruchomości w Polsce z usługami finansowymi dostępnymi online i offline. Dzięki temu klient będzie mógł w jednym miejscu znaleźć ofertę, zbadać zdolność kredytową, porównać oferty wszystkich banków, złożyć wniosek i otrzymać kredytowanie wybranej nieruchomości — wszystko bez wychodzenia z domu. Dodatkowo w ramach oferty
Morizon klient może skorzystać ze wsparcia przy sprzedaży albo wynajmie nieruchomości i jej urządzeniu. Firmy o podobnym profilu z powodzeniem działają za granicą. Przykładami są największy amerykański serwis nieruchomościowy Zillow, szwajcarski Homegate czy węgierski Ingatlan.
Czy nie jest to jednak kolejna na rynku forma doradztwa nieruchomościowego?
Do działalności zwyczajnej agencji nieruchomości nie da się tego porównać, choćby ze względu na skalę, kompleksowość oferty i możliwość przeprowadzenia całego procesu online. Na portalach grupy Morizon znajduje się stale około miliona ofert, współpracujemy z 4 tys. biur nieruchomości i deweloperów. Klient może rozpocząć z nami współpracę już przy poszukiwaniu lokalu w naszym serwisie lub po znalezieniu interesującej go oferty, także poza Morizon.pl. Każde z narzędzi tworzących One stop shop jest także samodzielną usługą.
Co zyskują korzystający z tej usługi?
Klient będzie w stanie zbadać swoją zdolność kredytową online, znaleźć oferty nieruchomości na które go stać oraz z pomocą doradcy złożyć multiwniosek do wielu banków jednocześnie. Możliwość szybkiego porównania ofert daje szansę na znaczące oszczędności oraz skrócenie czasu transakcji o 2-3 tygodnie. Z dotychczasowych doświadczeń FinPack, której rozwiązania finansowe wykorzystujemy, wynika, że przy kredycie na 200 tys. zł na 30 lat różnice w jego cenie sięgają nawet 100 tys. zł. [AGO]