Wynajem aut z zaciągniętym hamulcem

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2020-11-10 13:44

Pandemia wyhamowała branżę wynajmu długoterminowego. Udało się jej wypracować niewielki wzrost, jednak na horyzoncie czają się spadki.

W III kw. roku rynek motoryzacyjny i flotowy w Polsce nadal wyraźnie odczuwał wpływ pandemii koronawirusa — wynika z danych Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów (PZWLP). Mimo że ze względu na kilkumiesięczne odmrożenie gospodarki był to na razie najlepszy czas w tym roku dla rynku motoryzacyjnego, to spadek sprzedaży nowych aut w porównaniu z rokiem poprzednim był nadal dwucyfrowy. Branża wynajmu długoterminowego aut (CFM) jest w nieco lepszej kondycji. Podobnie jak w pierwszym półroczu, także w III kw. wyróżniała się dodatnią dynamiką rozwoju.

Na 86,5 tys. nowych aut osobowych, które zostały sprzedane w III kw. do firm, więcej niż co piąty samochód (22,4 proc.) był nabywany w wynajmie długoterminowym. Oznacza to, że udział branży w sprzedaży nowych samochodów do firm zwiększył się w ciągu roku o 0,4 proc.

Biorąc pod uwagę najważniejszy wskaźnik rozwoju branży, a więc łączną liczbę samochodów znajdujących się w usłudze full serwis leasing (finansowanie auta wraz z jego pełną obsługą), wynajem długoterminowy zanotował po III kw. wzrost – na poziomie 2,8 proc. Tempo wzrostu było jednak w każdym kolejnym kwartale roku coraz niższe. Branża cały czas hamuje, jednak w III kw. hamowanie było znacznie łagodniejsze niż w pierwszym czy drugim.

Od początku roku do końca września z salonów wyjechało o ponad 115 tys. nowych samochodów osobowych mniej niż w analogicznym czasie roku ubiegłego. Głównym filarem rynku motoryzacyjnego niezmiennie pozostają firmy, które odpowiadały w pierwszych dziewięciu miesiącach roku za zakup 70 proc. pojazdów, ale także tu sprzedaż zanotowała gigantyczny spadek – klienci instytucjonalni nabyli o 78 tys. nowych osobówek mniej niż rok temu. Trudno mówić o polepszeniu sytuacji, ale w III kw. sprzedaż nowych aut osobowych do firm sięgnęła 86,5 tys., „tylko” o 11 proc. mniej niż rok temu. „Tylko”, bo dla w pierwszym półroczu spadek wyniósł aż 35 proc. Spadek zakupów na potrzeby firm wynajmu długoterminowego spadł w analizowanym okresie o ponad 9 proc. Dla porównania: w przypadku konkurencyjnych form finansowania samochodów firmowych (kredyt, zakup i klasyczny leasing finansowy) liczonych razem spadek wyniósł 11,5 proc.

— Skala drugiej fali pandemii i jej wpływ jest trudny do oszacowania, a ponadto po raz wtóry w tym roku musimy mierzyć się z obostrzeniami, ograniczeniami życia społecznego i gospodarczego. Przełoży się to negatywnie na sytuację w branży wynajmu długoterminowego w czwartym kwartale - mówi Robert Antczak, prezes PZWLP i dyrektor generalny Arval Polska.