Według zaprezentowanych we wtorek rządowych danych, w lipcu 2023 r. stopa bezrobocia w Japonii wzrosła do 2,7 proc. Tymczasem ekonomiści spodziewali się jej utrzymania na pułapie 2,5 proc. odnotowanym w czerwcu. W komunikacie podano, że liczba pracowników spadła w stosunku do poprzedniego miesiąca o 100 tys., zaś bezrobotnych wzrosła o 110 tys.
Z kolei stosunek liczby ofert pracy do liczby kandydatów spadł w tym roku po raz szósty do 1,29 w lipcu z 1,30 miesiąc wcześniej. Dane te są wiodącym wskaźnikiem tendencji na rynku pracy – wskazują, że na 100 kandydatów dostępnych było w lipcu 29 stanowisk pracy.
Zdaniem ekonomistów, takie odczyty stanowić mogą niepokojący sygnał zarówno dla japońskich władz, jak i banku centralnego. Jak stwierdził ekonomista Taro Kimura, poluzowanie sytuacji na rynku pracy może wywołać negatywną spiralę, która przełoży się z powrotem na łagodniejszy wzrost płac, co będzie problemem dla Banku Japonii, który chce, aby to popyt napędzał inflację, a nie wyższe koszty.

