Wzrosną koszty finansowania

ET
29-12-2011, 00:00

Kredyt będzie droższy i trudniej dostępny. Ale o zakręceniu kurka z pieniędzmi nie ma mowy.

Jaki będzie 2012 r. dla banków i ich klientów? Może się okazać gorszy niż 2011 r., który był bardzo udany, ale lepszy niż kryzysowy 2009 r. Bankowcy dodają jednak, że przewidywanie przyszłości w obecnych czasach jest obarczone wielkim ryzykiem. Przemysław Gdański, szef pionu korporacyjnego w BRE Banku, uważa, że dobrym punktem wyjścia do rozważań o 2012 r. jest obecna sytuacja sektora finansowego i gospodarki realnej.

— Wyniki 2011 r. będą znakomite. PKB rośnie w bardzo solidnym tempie, inwestycje wzrosły po III kwartale o 8.5 proc. r/r, a kredyty inwestycyjne o 15 proc. r/r. Gospodarka osiągnęła impet, z którym wchodzimy w kolejny rok. Żyjemy jednak w czasach dużej niepewności i nieprzewidywalności. To immanentna cecha ostatnich lat. Rok 2012 może przynieść nam spowolnienie tempa wzrostu kredytów dla przedsiębiorstw, wyższe marże kredytowe i mniejszą podaż kredytów w walutach obcych, zwłaszcza długoterminowych. Generalnie pozostaję jednak optymistą — mówi Przemysław Gdański.

Michał Bolesławski, szef korporacji w ING Banku Śląskim, przyznaje, że niepewność jest spora, przypomina jednak grudzień 2008 r., kiedy żyliśmy w poczuciu nadciągającej katastrofy. Teraz jest inaczej. Styczeń i luty przyszłego roku to po prostu kolejne miesiące, które trzeba zaplanować. — Rozmawiam z klientami i nie widzę, żeby kryzys ich już dotykał. Mają zamówienia, zgłaszają popyt na finansowanie i nie chodzi tylko o kredyt obrotowy. Przedsiębiorcy zaciągają kredyty inwestycyjne, żeby zrealizować zaplanowane projekty. Są dobrze przemyślane. Wchodzimy w nie, bo nie widzę powodów do obaw — mówi wiceprezes ING Banku Śląskiego, odpowiedzialny za pion korporacyjny.

Alternatywa dla kredytu

Przemysław Gdański oczekuje, że umiarkowany popyt na kredyt utrzyma się również w przyszłym roku i szacuje, że dynamika wyniesie ponad 5 proc. Zastrzega jednak, że na wszelkich prognozach cieniem kładzie się niepewność co do przyszłości strefy euro. — Gdybyśmy polegali tylko na sobie, dalibyśmy sobie radę. Banki i firmy w Polsce są w lepszej sytuacji niż w 2009 r., działamy jednak w systemie naczyń połączonych i na naszą gospodarkę silnie oddziałuje europejska — mówi Andrzej Kopyrski, szef ds. korporacji i wiceprezes Pekao.

Jego zdaniem, na naszym rynku odbiją się problemy kapitałowe i płynnościowe zagranicznych banków. Pieniądz staje się towarem trudniej dostępnym i drogim. To przełoży się również na koszty finansowania. Wszyscy nasi rozmówcy są zgodni, że marże w przyszłym roku pójdą w górę, a wnioski kredytowe będą mocniej prześwietlane. — Ceny pójdą w górę — nie do poziomów z kryzysu w 2009 r., ale będą wyższe — mówi Michał Bolesławski.

Prezes Kopyrski uważa, że ciekawą alternatywą dla kredytu są papiery dłużne.

— Mamy na krajowym rynku sporo wolnych funduszy, które mogą być inwestowane w obligacje korporacyjne. To dobry sposób na dywersyfikację źródeł uzyskiwania finansowania i uniezależnienia się od kredytu bankowego — mówi Andrzej Kopyrski.

Depozyty rządzą

Klienci detaliczni, podobnie jak korporacyjni, muszą być przygotowani na droższy i trudniej dostępny kredyt, bo banki będą raczej zacieśniały politykę kredytową. Tak uważa Mariusz Klimczak, wiceprezes Millennium. Dobra wiadomość jest taka, że w 2012 r. banki będą bardziej zabiegały o obecnych klientów, poprawiając obsługę.

— Wszyscy nauczyliśmy się, jak trudno zyskać klienta i jak dotkliwa jest jego strata. Żeby go utrzymać, trzeba zaoferować wysoką jakość obsługi, dobry produkt i sprawny system — mówi Artur Klimczak.

Szef detalu w Millennium spodziewa się większej konkurencji o depozyty. W ofercie oszczędnościowej będą królowały lokaty i produkty inwestycyjne z gwarancją kapitału. 2012 r. nie będzie natomiast rokiem funduszy inwestycyjnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ET

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Wzrosną koszty finansowania