Towarzystwo ma apetyt na powiększenie aktywów o połowę. Pomóc mają fundusze zagraniczne, banki i biura maklerskie.
85 mln zł brakowało w końcu listopada Towarzystwu Funduszy Inwestycyjnych Allianz do realizacji tegorocznych planów. Kierownictwo firmy uspokaja.
— Do końca roku aktywa osiągną planowany poziom 400 mln zł — twierdzi Andrzej Burża, prezes TFI Allianz.
W 2006 r. aktywa powinny się zwiększyć o ponad połowę.
— Zakładamy wzrost do 650 mln zł. Polski rynek szybko rośnie. Możliwe jest podwojenie w ciągu trzech lat aktywów wszystkich TFI — mówi Andrzej Burża.
W realizacji planów Allianza ma pomóc nie tylko dobra koniunktura.
— W styczniu wprowadzimy do oferty trzy nowe fundusze: walutowy, pieniężny i zrównoważony — zapowiada prezes.
To jednak nie koniec pomysłów na poszerzenie oferty.
— Zamierzamy zaoferować także fundusze zagraniczne z grupy Allianz, na początek dłużne i walutowe. W przyszłym roku spodziewamy się bowiem wzmocnienia dolara względem euro — mówi Andrzej Burża.
W powiększeniu aktywów o 250 mln zł ma pomóc zacieśnienie współpracy z bankami.
— Prowadzimy rozmowy z kilkoma bankami z pierwszej dziesiątki. Rezultaty powinny być znane w pierwszym kwartale 2006 r. — mówi prezes.
Towarzystwo współpracuje już z mBankiem, Multibankiem, Volkswagen Bankiem i Deutsche Bankiem, a także BDM PKO BP, CDM Pekao i DM BGŻ.
— Kluczem do sukcesu jest sieć dystrybucji. Jej częścią są agenci siostrzanej spółki ubezpieczeniowej. Częściej niż jednostki funduszy sprzedają fundusze pod płaszczykiem ubezpieczeń — komentuje Tomasz Publicewicz, wiceprezes Analiz Online.
Jego zdaniem, spora część aktywów tego TFI pochodzi właśnie z ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych, które wcześniej znajdowały się w grupie Allianz.
— Gdyby towarzystwo przekonało agentów do sprzedaży „czystych” jednostek, miałoby spory potencjał — dodaje Tomasz Publicewicz.