Wzrost cen nie straszny

Paweł Janas
opublikowano: 2003-11-24 00:00

Toyota liczy, że po wejściu naszego kraju do Unii Europejskiej, w polskiej gospodarce nastąpi ożywienie, ludzie będą zamożniejsi i kupią więcej aut.

„Puls Biznesu”: Czy po wejściu Polski do Unii Europejskiej zmieni się polityka producenta japońskiego na polskim rynku, wszak stanie się on elementem zjednoczonego rynku europejskiego?

Jacek Pawlak: Przede wszystkim chcę podkreślić, że Toyota nie stosuje innej polityki w stosunku do rynków Europy Zachodniej i Europy Środkowej. Widać to szczególnie na przykładzie nowych modeli, których premiery odbywają się wszędzie w tym samym czasie. Jeśli już miałbym szukać jakiś różnic, to zdarzały się przypadki, że mieliśmy w Polsce niektóre modele wcześniej niż w Europie Zachodniej.

Niemniej analitycy oczekują zmian na polskim rynku motoryzacyjnym, choćby wzrostu cen samochodów...

J.P.: Oczywiście. Po wstąpieniu do Unii Europejskiej Polska będzie podlegać procesowi harmonizacji cen. Toyota spodziewa się jednak, że wzrost cen będzie rozłożony w czasie.

Czy wyższe ceny nie oznaczają dla Toyoty spadku popytu na nowe auta?

J.P.: Krótkoterminowo może to nawet stymulować wzrost sprzedaży. Klienci, obawiając się wzrostu cen w przyszłości, mogą chętniej teraz odwiedzać salony.

A co potem?

J. P.: Z naszych analiz wynika, że w najbliższych latach w Polsce nastąpi wzrost gospodarczy, ludzie będą zamożniejsi i nie odczują wzrostu cen. Poza tym wiele wskazuje na to, że Polski rynek po wstąpieniu do Unii Europejskiej będzie rósł. Przykładem jest Hiszpania, która przed akcesją wchłaniała rocznie około 600 tys. aut, a teraz mieszkańcy tego kraju kupują rocznie około 1,4 mln aut. Negatywnym czynnikiem wydaje się to, że po wejściu Polski do UE przestanie obowiązywać akcyza na samochody używane.

Wejście do Unii oznacza też dla wielu producentów z Japonii, Korei czy Stanów Zjednoczonych zmniejszenie ceł na samochody sprowadzane zza oceanu.

J.P.: Zgadza się, jednak około 90 proc. samochodów sprzedawanych przez Toyotę w Polsce już obecnie produkowane jest w Europie. Ewentualny spadek cen może natomiast objąć pozostałe nasze modele produkowane w Japonii, jak Previa, Avensis Verso czy Camry.

Spore zmiany może natomiast przynieść objęcie Polski od maja przyszłego roku nowymi unijnymi zasadami sprzedaży samochodów (block exemption). Szczególnie dużo emocji od dawna wywołuje możliwość sprzedaży przez dealerów wielu marek pod jednym dachem.

J.P.: O tych zmianach wiemy już od kilku lat, od kilku też lat wypracowujemy standardy postępowania. Naszym dealerom dajemy najlepsze warunki rozwoju i wątpię, by ktoś zaproponował coś ciekawszego. Nie obawiamy się więc ich przejścia pod inne sztandary.