Pewną niespodzianką jest spadek cen paliw (o 0,1% m/m), choć niestety należy uznać go za przejściowy. Z kolei w relatywnie wysoka dynamika cen utrzymuje się w takich kategoriach jak hotele i restauracje, zdrowie, czy „inne”, czyli tam, gdzie trudniej o dezinflacyjny wpływ mocnego złotego. W maju inflacja roczna prawdopodobnie wzrośnie do 4,2%.
Złoty nie reaguje na dane, dla rynku bowiem najważniejsze jest w tej chwili to, czy słabe dane ze strefy realnej (produkcja, sprzedaż detaliczna) okażą się jednorazowym ewenementem, czy też zostaną potwierdzone odczytami za kwiecień, co stawiałoby kolejną podwyżkę stóp procentowych pod pewnym znakiem zapytania. W chwili obecnej można oczekiwać, iż stopy procentowe zostaną podniesione w czerwcu, po tym jak opublikowane będą dane o PKB w pierwszym kwartale i NBP przygotuje nową projekcję inflacyjną.
Przemysław Kwiecień
Główny Ekonomista
X-Trade Brokers Dom Maklerski
S.A.
[email protected]